strajk

[...]

Wiec ocen to obiektywnie. Czy nie jest to podcinanie galezi, na
ktorej sie siedzi? Czy nie jest to zachowanie typowego Polaka -
ze wszystko co ma to za malo i mu sie nie podoba?
Zostawiam Cie z ta filozoficzna mysla
P.



Zaloze sie ze jestes Prawdziwym Polakiem tego pokroju:
Pojechales sobie kiedys za ciezko zarobione pieniadze na wycieczke
do Wiednia. Zmeczony 3-dniowa podroza wpadles do McDonalda i mimo
namiernej wrecz ostroznosci wylales kawe na podloge. Natychmiast
rzuciles pod sciane swoj aparat fotograficzny Smienka 3 oraz
plaszcz ortalionowy przeciwdeszczoy produkcji CCCP i spalony ze
wstydu w te pedy czmychnales do firmowej kuchni po szmate by jak
najszybciej zatrzec slady polskiego nieudacznictwa na zagranicznych
wystepach. Ku zdzwieniu i zaskoczeniu klientow oraz obslugi rzuciles
sie na kolana by scierac plame i juz bys sie caly uswinil gdyby nie
obsluga ktora pewnie przeprosila Cie bardzo i sama uporzadkowala
zamieszanie. A Ty pozostajac w poczuciu winy za cala Ojczyzne i tak
na zewnatrz wyszedles zjesc tego zimnego hamburgera z frytkami.
Zostawiam Cie z tym filozoficznym spostrzezeniem.
T.


     

  Stefan-Szczepan-Istvan

Stasinek:

| Ale Istvan-Stefan ochrzcil Wegrów i pewnie dostal imie pierwszego
| meczennika, Stefana,
Daję słowo, czekałem, kiedy ktoś podniesie ten problem. Oczekiwałem
pytania; pod czyim wezwaniem jest katedra wiedeńska? Czy św. Stefana,
jak mawiają w TV, czy św. Szczepana, jak w rzeczywistości!



Szent Istvan Bazilika w Budapeszcie, Stephansdom w Wiedniu.Wspólnota Polska
w Austrii zorganizowała we wrześniu spotkanie wycieczki "przed katedrą
św Szczepana. Inne źródełko podaje logicznie: "katedra św Szczepana jest w
centrum Wiednia przy Stephansplatz." A potem dodaje "niemiecka nazwa
Stephansdom jest często tłumaczona jako katedra św Stefana. Otóż niemieckie
imię Stephan ma w Polsce dwa odpowiedniki: Stefan i Szczepan.

Uważam, że imię Szczepan jest odszczepieńcem. Nie można go znaleźć
w żadnym innym języku. :)

Stefan


  Stefan-Szczepan-Istvan

Stasinek:

| Ale Istvan-Stefan ochrzcil Wegrów i pewnie dostal imie pierwszego
| meczennika, Stefana,

| Daję słowo, czekałem, kiedy ktoś podniesie ten problem. Oczekiwałem
| pytania; pod czyim wezwaniem jest katedra wiedeńska? Czy św. Stefana,
| jak mawiają w TV, czy św. Szczepana, jak w rzeczywistości!

Szent Istvan Bazilika w Budapeszcie, Stephansdom w Wiedniu.Wspólnota Polska
w Austrii zorganizowała we wrześniu spotkanie wycieczki "przed katedrą
św Szczepana. Inne źródełko podaje logicznie: "katedra św Szczepana jest w
centrum Wiednia przy Stephansplatz." A potem dodaje "niemiecka nazwa
Stephansdom jest często tłumaczona jako katedra św Stefana. Otóż niemieckie
imię Stephan ma w Polsce dwa odpowiedniki: Stefan i Szczepan.

Uważam, że imię Szczepan jest odszczepieńcem. Nie można go znaleźć
w żadnym innym języku. :)

Stefan



Ale umożliwia w polskim odróżnienie dwóch świętych: Szczepana męczennika i
Stefana króla. Bez dodatków. A świętym Stanisławom trzeba dodawać
albo biskup i męczennik, albo Kostka. Austriacy "na pierwszy rzut oka"
mogą nie wiedzieć, czy wiedeńska katedra jest pod weswaniem
św. Szczepana, czy św. Stefana. Nie wie tego często i polska telewizja
znająca tylko określenie Stephansdom i tłumacząca: katedra
pod wezwaniem św. Stefana. A to jest przecież katedra pw. św. Szczepana.
Stasinek


  moje wakacje:))
my bylismy jakies 3-4 dni w Czechach i musze przyznac, ze Praga podobala mi
sie duzo bardziej niz Wieden, byla bardziej zadbana i ciekawsza; a komary
pogryzly nas tylko w gorach w Austrii. Wlasciwie najdotkliwiej to pogryzly
tylko mnie - przez co wrocilismy dzien wczesniej z podrozy , ale dobrze ze
to juz byl koniec naszej wycieczki a nie dopiero poczatek;

My przez Czechy przejechalismy bez zatrzymywania sie ale i w Austri ani
jeden komar mnie nie ugryzy, zreszta nigdzie poza ta Fuzina:((

Adrianna




     

  Opóźnione pociągi z Wiednia

| W sobote 8.04 Polonia nie dojechała do Wiednia - na ile udało mi się
| dojść, obróciła w Breclavi albo gdzieś w okolicach. W każdym razie do
| Wiednia nie dojechała, pasażerowie pojechali Chopinem.

W Breclavi na pewno nie obróciła bo ją widzialem ją na odcinku Breclav a
raczej Kuty - Devinska Nova Ves jak jechała zgodnie z rozkładem i do Wiednia
na pewno dojechała - co prawda objazdem przez Słowację ale tak jadą teraz
wszystkie pociągi z Czech do Wiednia.



Powiedz to mojej żonie, alvbo dwójce pasażerów czekających, a potem
wysłanych przez informację w Wiedniu na wycieczkę "Do Bratysławy, bo

Jedynym pociągiem z Polski w czasie od ok. 10 do 22 był Sobieski (+70)
odstawiony potem w postojowe.

Pasażerowie nie mogli jechać Chopinem tak nawiasem mówiąc gdyż, trudno by
czekali na niego 16 godzin - gdy w między czasie na tej trasie śmiga wiele
innych pociągów choćby nawet EC Sobieski.



EN235 (takie połączenie było na początku wątku) +105, Sobieski odszedł
planowo, Polonia nie dojechała do Wiednia (pierwotne info +1h, w terminie
odjazdu odwołany, brak informacji o pociągu na klapkach i u polskiego
dyspozytora wagonowego - ale pociąg nie dojechał). Podróżni z EN235
pojechali Chopinem. I opowiadam fakty z pierwszej ręki.

Pozdrawiam, Adam

PS Jeśli pociąg był tak blisko, to Austriacy mają u mnie przechlapane.
Można było byle autobus dać (rozumiem że jakiś powód na obrót Polonii
przed Wiedniem był) i podwieźć.


  Wielki Tytoń i kolej
Na marginesie zakazu reklamy wyrobów tytoniowych:

Firmy reklamowe, którym browary zawdzięczają skuteczne obejście zakazu
reklamy piwa, już pracują nad sposobami ominięcia nowych przepisów. Jednym
z nich może być na przykład założenie Towarzystwa Miłośników Kolei
Warszawsko-Wiedeńskiej "Sobieski", przyjęcie za jego znak graficzny
lokomotywy parowej sprzed stu lat i reklamowanie wycieczek "Szlakiem
odsieczy wiedeńskiej". Na plakatach, obok logo lokomotywy, dotychczasowe
hasło "Palę sobie", zastąpione zostanie na przykład przez "Dymię sobie".


  Wielki Tytoń i kolej

Na marginesie zakazu reklamy wyrobów tytoniowych:

Firmy reklamowe, którym browary zawdzięczają skuteczne obejście zakazu
reklamy piwa, już pracują nad sposobami ominięcia nowych przepisów.
Jednym
z nich może być na przykład założenie Towarzystwa Miłośników Kolei
Warszawsko-Wiedeńskiej "Sobieski", przyjęcie za jego znak graficzny
lokomotywy parowej sprzed stu lat i reklamowanie wycieczek "Szlakiem
odsieczy wiedeńskiej". Na plakatach, obok logo lokomotywy, dotychczasowe
hasło "Palę sobie", zastąpione zostanie na przykład przez "Dymię sobie".

--



Niestety firmy tego typu zawsze beda kombinowaly... (chociaz pomysl z
zalozeniem takiej organizacji nawet mi sie podoba)

Pozdr.

michaelX


  Wielki Tytoń i kolej

| Na marginesie zakazu reklamy wyrobów tytoniowych:

| Firmy reklamowe, którym browary zawdzięczają skuteczne obejście zakazu
| reklamy piwa, już pracują nad sposobami ominięcia nowych przepisów.
Jednym
| z nich może być na przykład założenie Towarzystwa Miłośników Kolei
| Warszawsko-Wiedeńskiej "Sobieski", przyjęcie za jego znak graficzny
| lokomotywy parowej sprzed stu lat i reklamowanie wycieczek "Szlakiem
| odsieczy wiedeńskiej". Na plakatach, obok logo lokomotywy, dotychczasowe
| hasło "Palę sobie", zastąpione zostanie na przykład przez "Dymię sobie".

| --

Niestety firmy tego typu zawsze beda kombinowaly... (chociaz pomysl z
zalozeniem takiej organizacji nawet mi sie podoba)



Mnie tez ! Nawet wstapilbym do czegos takiego !

Pozdrawiam, Tomek


  Powrót pociągów Drezno - Wrocław
Tomasz Wojcik schrieb:

Całkiem innego zdania była ok. roku temu pokaźna grupa ludzi
dojeżdżających codziennie do pracy do Wiednia: Po wprowadzeniu Talentów
zorganizowali petycję w sprawie przywrócenia składów wagonowych
("Schlieren" lub "CityShuttle").



To wysłać ich na wycieczkę kiblem, będzie petycja, żeby przywrócić
Talenty ;).

pozdrawiam
Przemek


  Konfiskata legitymacji stud.


| Ales wojowniczy :)))) Tylko ze wkurzony kanar wypisze ci wtedy kare za jazde
| bez biletu i bedziesz sie bujal na wycieczki do Gniezna
Za kazdym razem, kiedy jade pociagiem, widze jak kanary lapia gapowiczow,
ale jeszcze nigdy w zyciu nie widzialem, zeby wlepily kare...



ja widziałem, jak kanar wezwał policję i kobietę w kajdankach
wyprowadzili (za jazdę na podobno podrobionej legitymacji)

wrzesien 97 Stacja Opole (wracałem akurat pociagiem z Varny)

p.s. w czasie tego samego wyjazdu niedaleko Wiednia kanarzy też
wezwali policje, tylko, że wtedy to mężczyznę wyprowadzano w kajdankach
;)

hmm jeśli nic się nie zmieniło, to kolegium za podrabianie legitymacji
to 5200PLN


  ile wagonów...?

... i nie jest odpadem (bo jest zabierane do
prania), czyli znika cały problem z ochroną środowiska.



A wodę z prania podajemy prosto do sieci wodociągowej :)

Nie, bo pralnia wydobywa z niej wszystko co sie może przydać. Na przykład
odzyskane resztki olejów i smarów służą do ogrzewania firmy.
To co wypływa na końcu nie różni sie wiele od wody pitnej.
Niedowiarków zapraszam na wycieczkę pod Wiedeń i skosztowania :)


  ile wagonów...?

Nie, bo pralnia wydobywa z niej wszystko co sie może przydać. Na przykład
odzyskane resztki olejów i smarów służą do ogrzewania firmy.
To co wypływa na końcu nie różni sie wiele od wody pitnej.
Niedowiarków zapraszam na wycieczkę pod Wiedeń i skosztowania :)



Tak sie sklada, ze ostatnio jestem mieszkancem Wiednia... wiec z ciekawosci
pytanie: Gdzie dokladnie znajduje sie ta pralnia?

Pozdrawiam


  Wycieczka po Europie
Witam.

Planuję zrezygnować z podróży do Włoch samolotem. Interesuje mnie pociąg
i nie ukrywam że chcę zaoszczędzić. Znaczy to też jest pojęcie względne.
Samolot pewnie byłby tańszy, ale:

- bilety trzeba kupić wcześniej a u mnie decyzja o wyjeździe będzie
podjęta dwa tygodnie przed samym wyjazdem, tak więc o promocjach w stylu
"19,99 + opłaty lotniskowe" mogę zapomnieć
- samoloty też czasem odwołują, a na takie ryzyko mnie nie stać
- jadąc pociągiem będę w stanie coś zobaczyć poza chmurami i mimo że
podróż trwałaby dobę, będzie dużo przyjemniejsza :)

Dlatego, interesują mnie oferty na jakieś przejazdy abonamentowe czy
weekendowe po Europie. Niestety nie mam w tym żadnego doświadczenia. Tak
więc, zwracam się do was o poradę, od czego w ogóle zacząć szukanie.

Dodatkowo, zamierzam po Włoszech się trochę pokręcić, tak więc jeżeli
znacie jakieś lokalne oferty, to nie ma problemu. Podróż byłaby dla
dwóch osób.

Wstępny plan to:

EC105 (Wschodnia-Wiedeń) - 10:43 - 18:28
EN235 (Wideń-Termini) - 19:15 - 9:05

Standardowa cena to 218zł na EC i 340zł (398zł z kuszteką) na EN. Przy
tym pierwszym powrotny można taniej dostać. Koszty są dużo wyższe niż w

Co jeszcze... A, co się stanie jeżeli po drodze pociąg złapie
opóźnienie? Jak to wygląda w Europie?

Z góry dzięki za jakiekolwiek linki czy też porady.

Pozdrawiam.


  przyczyny braku połączenia z Wilnem

Jakie są przyczyny braku pożądnego kolejowego połączenia Polski z Wilnem?
Chodzi o połączenie klasy IC/EC. Pociągu, który rano by wyjeżdżał z np.
Wawy i
był na popołudniu w Wilnie, czyli takiego, jak do Berlina, Pragi, Wiednia,
itp. Czy są to kwestie techniczne (przestawka, okrężna trasa), czy też
biurokratyczne? Czy może niechęć Litwy (i PKP) do rozwoju ruchu
kolejowego?
Czy prowadzi się jakieś analizy na ten temat?



1) Konserwatyzm - w negatywnym tego slowa znaczeniu - betonu ktory zasiada
na Grojeckiej 17, i nie zauwaza wielu nowych potencjalnie polaczen (rowniez
i na terenie PKP)
Tak samo jak nie ma porzadnych polaczen do Wilna, tak samo rozwalono prawie
do konca komunikacje graniczna z Czechoslowacja, nie uruchomiono
zapowiadanych polaczen do Splitu, wciaz cienko wyglada sprawa polaczenia ze
Lwowem i Krymem (do Lwowa podobnie jak i Wilna w kazdy dlugi weekend ciagna
tabuny autobusow z wycieczkami...)

2) Litwini maja troche w tym swoj swoj udzial, jakos nie ma naciskow
politycznych na polepszenie tego polaczenia (tak jak to mialo miejsce z
Kijowem). Ma na pewno jakis wplyw na to wysoki stopien zmotoryzowania
spoleczenstwa, jak kogos stac na wyjazd do Warszawy to przewaznie ma
samochod i jedzie wlasnie nim.


  Gdzie mozna kupic bile placac karta?
Hej!


Sugerowlabym  ze  jednak  ma, choc to nie miejsce na takie dyskusje.
Przy  karcie  kredytowej  nie  musi  byc przeciez kontrolowane saldo
rachunku  tak  jak  to  przy  Maestropodobnych  bywa.  Ergo: z karty
niekredytowej, niedebetowej z nieodroczona platnoscia czy jak to sie
tam jeszcze nazywa w zyciu nie skorzystasz w imprinterze. Szczegol w
tym  tylko taki tkwi, ze tych imprinterow, to sie juz chyba tylko na
wschod od odry uzywa.



No  i  tu  się nie zgodzę. Będąc w Wiedniu cieszyłem się jak głupi, że
mam  kartę  debetową  Visa  Electron  (wypukła, heblowana) gdyż w owym
pięknym,  carskim  mieście  praktycznie  wszędzie  można spotkać się z
saneczkami  (imprinterami) - jedynie w dużych sklepach firmowych można
spotkać  się  z  elektronicznym  terminalem,  ale  też  nie  zawsze...
Reasumując  -  będąc  jeden  dzień  w  Wiedniu (wycieczka Chopinem :-)
więcej  razy miałem okazję widzieć swoją kartę w saneczkach, niż przez
rok używania jej w Polsce ;-)

  Gdzie mozna kupic bile placac karta?

No  i  tu  się nie zgodzę. Będąc w Wiedniu cieszyłem się jak głupi, że
mam  kartę  debetową  Visa  Electron  (wypukła, heblowana) gdyż w owym
pięknym,  carskim  mieście  praktycznie  wszędzie  można spotkać się z
saneczkami  (imprinterami) - jedynie w dużych sklepach firmowych można
spotkać  się  z  elektronicznym  terminalem,  ale  też  nie  zawsze...
Reasumując  -  będąc  jeden  dzień  w  Wiedniu (wycieczka Chopinem :-)
więcej  razy miałem okazję widzieć swoją kartę w saneczkach, niż przez
rok używania jej w Polsce ;-)



????!!!!!????? dziwny jest ten swiat.... tez bylem w Wiedniu i to nawet
przez 2 tygodnie i straaaasznie sie lubowalem mozliwoscia uzywania mojej
"niewypuklej" ;-) w sumie tez wiecej razy niz w Polsce.... tam mieli
miejscami takie fajne male przensne POSy. No ale Wieden
duze miasto..... oj cos sie nie kolejowo robi ;-)

Pozdrowionka
Marcin


  SK 12/00 juz jest :-)
Wlasnie wyjalem nowy numer Swiata Kleju ze szkrzynki. Oto co sie w nim
znajduje wraz z moja subiektywna ocena

-    Zdjecie okladkowe (EP07. ED72, EN57 w Gdyni Gl.)- IMHO fatalne.
Rozumiem intencje - by zrobic 3 ryje pod rzad, ale cosik nie wyszlo
-    spis planowanej elektryfikacji na lata 1991-2000 - jak to przeczytale
to myslalem ze spadne z krzesla ze smiechu...
(przyklady: Jelenia G. - Kowary, Darlowo - Korzybie...)
-    wspomnienia mechanika z jezdzenia w Wigilie - dosyc ciekawe...
-   portret Ok55
-    "transport miesa koeja z Galicji do Wiednia na pocz. XX w" - naprawde
taki tytul :--)
-    Wycieczka na koniec wieku - by Filip Karonski (a jednak w SK :-) - opis
4 stacji z ktorych pasazerskie pociagi juz nie jezdza...
-    kolejki kopalniane
-    relajca z imprezy z Borsigiem w Bialosliwiu
-    dworzec w Mannheim
-    spis tresci 1988-2000


  Prezydent Piskorski-akcje

W tym momencie akcje Prezydenta
spadły u mnie do zera.



Spokojnie, teraz PP będzie zasiadał gdzie indziej.  ;-)
BTW, to ja wręcz ubóstwiam tereny zielone.
Może PP należało by wysłać na wycieczkę do Wiednia, gdyż on sam lubuje
się w ogranizowaniu pokazowych obiazdów dla cudzoziemskich person.

Te tereny zielone pozwoliły przeżyć wielu tysiącom
 warszawiaków w okresie II
wojny światowej. Tu sadzono kartofle , marchew , kapustę.



No, ja to bym chciał, żeby parki, skwery, ogrody służyły do spacerów,
ozdoby i dostarczania tlenu, nie jako dzikie ogródki, gdyż takowe dziś
już istnieją (np. na Polach Mokotowskich czy Jelonkach).

Pozdrawiam,
Rico - miłośnik zieleni.


  Caly narod buduje stolice?

Apropo, tak zakablowali lotniska ze nie doletcisz do Wroclawia na przyklad liniami
oprocz Lotem.   I ceny sa takie ze pomnoz najtanszy bilet na rynku razy poltora lub
nawet czasami dwa zeby doletcic do miasta wojewodzkiego oprocz Gdansk i Krakow.



Przepraszam, to troszke OT

Przepraszam, ale sie zgubilem w tym wywodzie.

1) Uwazam, ze Wroclaw ma nastepujace polaczenia lotnicze (oprocz
Warszawy, dokad rzeczywiscie tylko LOTem, a scislej glownie EuroLOTem
i troszke LOTem) z Wiedniem (Austrian), Frankfurtem (LOT), Monachium
(EuroWings) i Kopenhaga (SAS) - pisales dalej o szefach firm
zagranicznych, wiec podaje linie miedzynarodowe; krajowych z
pominieciem Warszawy faktycznie nie ma. Skad inad jest obecnie "moda"
na robienie tzw. hubow, czyli centrow przesiadkowych w wybranych
osrodkach.

2) Bilety lotnicze sa drogie niestety, choc tego zdania nie rozumiem
calkiem. Czego cene pomnozyc przez 1.5 albo 2, zeby otrzymac cene
czego?

PS. Przeniesmy to moze na priva, bo to nie bardzo pl.misc.kolej (choc
ja bardzo lubie robic wycieczki samolotowo-kolejowe (ale na te bilety
na samolot faktycznie mam duza znizke), np.

Warszawa-(s)-Szczytno--Siodmak-Ostroleka-Tluszsz-Warszawa


  Wycieczka koleją przez Austri
Witam,

Wybieram się niedługo do Trydentu, oczywiście koleją stąd pytanie.
Przyjeżdżam o 6:03 rano do Wiednia i mam do wyboru dwa połączenia; mogę
jechać przez Bruck an der Mur, Klagenfurt, Villach, Wenecję, Weronę do
Trydentu lub przez Salzburg, Innsbruck i Bolzano. Która trasa jest bardziej
malownicza, ciekawa, oferuje fajniejsze rzeczy do zobaczenia? Z góry
dziękuję za sugestie.

pozdrawiam,

JAKUB PILCH


  sylwester...
A może Słowacja?
5 dni za około 700 zł. Możliwa wycieczka do wiednia. Koszt nie uwzględnia
podróży.
   Byłem 2 razy. Jest fajnie ,oczywiście dla osób nie wymagających luksusów.
Spać jest gdzie, jadło dobre i dużo, Ciepła woda osobno, zimna osobno ;).
Warunek trzeba do 20.11.03 zebrać grupę minimum 30 osób.

  propozycja dla MPk
Hej!

Zastanawiajace jest jak to sie dzieje, ze w "swiecie" komunikacja
(przepraszam za wyrazenie) publiczna dziala jak przyslowiowy
szwajcarski zegarek.
Bylem ostanio w Wiedniu i korzystalem z takowej



Dla mnie też Wiedeń był pierwszym prawdziwym szokiem - jeszcze za "komuny".
A już najdziwniejsze było to, że przez to miaso można było na jednym
bilecie przejechać w dwie strony i jeszcze szybkie zakupy zrobić...
Cóż - Metro...

W Niemczech powszechne są skargi na punktualność DB i odpowiedników MPK.
Proponuję wycieczkę do Polski - odechce im się narzekania... ;-)

| Ta - można używać zamiast poduszki... ;-)
A za 20 lat nakrywać się jak kołdrą....dlatego jestem za naturalnością.
Przynajmniej w tej dziedzinie. :o) <aramin na temat silikonowych piersi




  Kometa! Czy to już koniec

Może znał przysłowie:Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera?
A tak swoją drogą w tamtych latach skromne życie było raczej w normie.
Ludzie nie zadłużali się , żeby kupić nowszy model samochodu, sprzętu
RTV i AGD i PC-tów. Wystarczyło im radio na kryształkach.



A wiesz ile kosztowalo ? :-)

Nie jeździli tak często do Hiszpanii lub Egiptu na wycieczki,
w ogóle zupełnie inne czasy były.



Hm, wystaczy przeczytac troche literatury owczesnej - jezdzili
do Wloch, do Paryza, do Wiednia :-)

Dzisiaj, tak mi się wydaje, jest o wiele większy
konsumpcjonizm i materializm, i może , uwzgledniając to wszystko,
łatwiej Wittgensteinowi było wyrzec się ówczesnych luksusów.



Konsumpcjonizm owszem jest wiekszy, materializm to juz niekoniecznie.

J.


  Kometa! Czy to już koniec


| Może znał przysłowie:Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera?
| A tak swoją drogą w tamtych latach skromne życie było raczej w normie.
| Ludzie nie zadłużali się , żeby kupić nowszy model samochodu, sprzętu
| RTV i AGD i PC-tów. Wystarczyło im radio na kryształkach.

A wiesz ile kosztowalo ? :-)



Można było sobie zrobić samemu, mój dziadek się czesto chwalił, że sobie
taki , taki na kryształkach, sam zrobił :)

| Nie jeździli tak często do Hiszpanii lub Egiptu na wycieczki,
| w ogóle zupełnie inne czasy były.

Hm, wystaczy przeczytac troche literatury owczesnej - jezdzili
do Wloch, do Paryza, do Wiednia :-)



No tak, ale dzisiaj , musisz przyznać, takie podróże są relatywnie
drogie, choć jak się podliczy koszta, to też coś kosztują. W czasach
Wittgensteina podróżowano głównie pociągami i statkami, chyba  że masz
na uwadze dzielnego Foga z powieści Verne'a

| Dzisiaj, tak mi się wydaje, jest o wiele większy
| konsumpcjonizm i materializm, i może , uwzgledniając to wszystko,
| łatwiej Wittgensteinowi było wyrzec się ówczesnych luksusów.

Konsumpcjonizm owszem jest wiekszy, materializm to juz niekoniecznie.



No oczywiście, że nie miałem na uwadze materializmu
Marksistowsko-Leninowskiego :) , lecz taki raczej w portfelu, brzeczący.
Pozdrowienia
Amargadeusz  ]:-

J.




  Przydomki

Habsburgowie cierpieli przez stulecia na tzw prognocje, nadmiernie wydatna
dolna szczeke



Wrocilem wlasnie z Wiednia i caly czas zastanawialem sie dlaczego na
wiekszosci portretow i rzezb wszysy kolejni cesarze maja za
przeproszeniem takie mordki :-) Najbardziej rozbawil mnie wizerunek
Leopolda I, ktory pysznil sie nad Turkami, ktorych pokonal ktos
zupelnie inny...

Z innej beczki. Zwiedzalem sobie skarbiec cesarski w Hofburgu.
Naprawde polecam, bo sa tam przepiekne rzeczy. Kilka minut po mnie
pojawila sie polska wycieczka. Poczatkowo sie ucieszylem.  Liczylem na
ciekawsze informacje podsluchane od ich przewodnika, bo tabliczki
informacyjne (po niemiecku) sa raczej skromne. Pierwszy zawod,
przewodnik byl beznadziejny, by nie rzec prymitywny. Ale to nic...
Najgorsze bylo to, ze po wyjsciu naszych krajanow z kazdej sali, aby
tam wejsc trzeba bylo odczekac najmniej 10 min az sie odrobine
wywietrzy. Mowiac wprost smrod byl przokropny -odor piwska, czosnku i
przepoconej odziezy. Myslalem, ze spale sie ze wstydu, kiedy grupa
Hiszpanow dyskretnie zatykala nosy chusteczkami.

pozdrawiam,

Marek


  helou

zaskoczył(a) nas czymś takim:

| . niedługo będe chyba robił sobie fotki do paszportu, więc
| postaram sobie je zeskanować. :D
to już pod katem tego wyjazdu do kanady w 2010 roku ??? ;-))))))



nie, mamy wycieczkę pod koniec roku do wiednia. (???) kuqa ja nawet
nie wiem gdzie jedziemy. :P


  Witajcie znowu :-)
kupilismy wycieczke
kompletna z ubezpieczeniami etc.
autokarowa....po drodze zwiedzanie wiednia...zakupy w san marino
:o)))))))baaaardzo przystojny wloch w sklepie z ankoholem<
tydzien w samej grecji w loutraki
zwiedzanie aten , koryntu , myken , nafplio
i duuuuzo czasu na plazy
hotel uszedl w tloku....tam sie generalnie tylko spalo
cokolwiek by to mialo znaczyc:o)))

tentext o weekendzie sciagniety z onetu


  uwazajcie na czechow

 W zeszłym roku jechałem oglądać zaćmienie Słońca nad Balaton przez
Słowację i malutki kawałek Czech. Z policją ani granicami nie było
najmniejszego problemu,



  [...]

He, he, he, :) To mnie sie też przypomniały moje perypetie z wyjazdu na
zaćmienie Słońca - docelowo jechalismy do przyjaciół mieszkających jakieś
40 km na południe od Wiednia. Zaćmienie oglądaliśmy w Austrii, natomiast
tuż po zaćmieniu postanowiliśmy wybrać się na krótką, jednodniową
wycieczkę na Węgry, do Sopronu. W "tamtą" stronę granice przekroczyliśmy
bez żadnych problemów. Ale kiedy kilka godzin później wracaliśmy przez to

zobaczył w paszporcie pieczątke z datą przekroczenia granicy, doszedł
widać do wniosku że "coś tu nie gra" - dopiero widok kompletnie pustego
bagażnika go uspokoił... ;)

A z Czechami w drodze powrotnej też mieliśmy problem, ale raczej
humorystyczny - ponieważ przez Czechy jechaliśmy jedynie tranzytowo, to
nie przyszło nam do głowy aby zaopatrzyć się w korony. Po drodze, juz w
nocy, zgłodnielismy potężnie, lecz wkrótce okazało się, że kupno
np. sandwicza na stacji benzynowej na kartę visa jest w tym kraju
praktycznie niewykonalne... ;-))

Pozdrawiam !

Wojtek


  ile pali astra 1,4 ??

Ja jezdzilem przez 2 tygodnie astra classic 1,4 8V. Przejechalem wtedy 2
kkm
i srednie spalanie wyszlo w granicach 7 - 7,5 l benzyny na 100 km. Jazda
glownie w trasie ( rowniez autostrada) i w gorach ( Sudety ). Ale ja
lekkiej
nogi to nie mam.



w mojej asterce 1.4 8v mpi średnie spalanie z tegorocznej wycieczki do
Wiednia wyszło 7,13l
głównie trasa (gierkówka i autostrady czeskie), trochę błąkania się po
Wiedniu, cztery osoby na pokładzie z weekendowym bagażem
na autostradach utrzymywana prędkość w granicach licznikowych 160 km/h


  przejscie graniczne - Pietrowice - wycieczka Chorwacja
Witajcie. Bede w tym roku wybieral sie do Chorwacji i w zwiazku z tym mam
pytanie. Wybralem sobie droge przez BRNO - WIEDEN - OLOMUC -GRAZ - MARIBOR
itd...  Problem w tym, ze bede jechal przez OPOLE i szukam "szybkiego" i
najblizszego przejscia granicznego. Czy w Pietrowicach sa orprawiane
samochody?????

Co sadzicie o takim planie drogi??? Jesli chodzi o Wieden to prawdopodobnie
bedziemy tam nocowac (znajomi maja mozliwosc nas przenocowac) stad pomysl
przejechania przez stolice Austrii...

Pozdr.
MIchal


  wycieczka do hiszpanii
Witam,

planuje, w ramach urlopu objazdowa wycieczke po kawalku europy:
oto glowne punkty:
Warszawa -Wieden -Venecja -Marsylia -Barcelona -Warszawa (przez
Niemcy).

Czy mozecie mi pomoc i powiedziec, gdzie (w kraja, w ktorych bede)
obowiazuja jakies "winiety"??

Pozdrawiam,

Krzysiek
----------
Ford Mondeo 2.0


  Trasa Bielsko-Biała - Zilina na Słowacji

Ja polecam przez przełęcze Salmpol i Kubalonka, Istebną i do Zwardonia.
Krajobrazowo piękna droga. Jest też przejście w Jabłonkowie ...



.. fajnie, pod warunkiem że ma ksoś czas na wycieczki krajoznawcze. BO jak chce
jak najszybciej dojechać do celu i załatwić sprawy to wątpię czy akurat te
uroki trasy go skuszą...
A co do drogi - IMHO jeden czort... jedna i druga (tzn ta przez Cieszyn to
dopiero w Czechach jest kiepska, bo w PL na znaczym odcinku dwupasmowa
ekspresówka) zawalona ciężarówkami, kręta, nie ma gdzie wyprzedzać...  Jeśłi
jedziesz gdzieś dalej (np Wiedeń) to IMHO lepiej przez Czechy (olomouc/brno) -
odżałować na winietę, ale droga znacznie przyjemniejsza. A niedługo będzie
jeszcze przyjemiejsza, bo Czesi podciągają już autostradę za Frydek Mistek, a
od Frydka do Cieszyna budują ekspresówkę (nasporym odcinku już czynna), a z
kolei Austriacy coś robią od Wiednia do Mikulova (wygląda jak autostrada albo
przynajmniej dwujezdniowa ekspresówka)


  czy Wroclaw - Wieden - Wenecja jest drozna?
Czesc,

czytalem ze w Austrii powodz, w niemczech tez niewesolo, stad pytanie
czy jechal ktos dzis lub wczoraj do wloch i czy autostrady przez austrie
i czechy sa przejezdne?

planuje wyjechac jutro rano, dzwonilem do biur podozy i twierdza ze nie
odwoluja zadnych wycieczek wiec niby wszystko powinno byc ok

moglby to ktos potwierdzic?


  czy Wroclaw - Wieden - Wenecja jest drozna?
Witam!

Czesc,

czytalem ze w Austrii powodz, w niemczech tez niewesolo, stad pytanie
czy jechal ktos dzis lub wczoraj do wloch i czy autostrady przez austrie
i czechy sa przejezdne?

planuje wyjechac jutro rano, dzwonilem do biur podozy i twierdza ze nie
odwoluja zadnych wycieczek wiec niby wszystko powinno byc ok

moglby to ktos potwierdzic?

przejezdna tylko dla samochodów osobowych. Tiry sa kierowane inymi drogami
bo przez przelecz Brenner nie wolno im jechac.
O drogach w okolicach Wiednia nic nie bylo mowy.

Pozdrawiam
Pawel Kajak
Biala MAZDA 323 '92 HB (+naklejka)


  LPG, wycieczka do Włoch
Witam!

Jade w niedziele do wloch i chcialbym dowiedziec sie czy ma ktos jakas  
dobra trase ze stacjami LPG(adresy?) po drodze? Butla mi starczy na jakies  
300km wiec co tyle bede musial sie gdzies dotankowac;) Zamierzam jechac  
Cieszyn-Frydek-Mystek-Olomouc-Brno-Wieden-Graz-Klagenfurt-Villach-Udine-Latisana.

Pozdrawiam
Michał


  Dlaczego tory przy krawezniku?

Dlaczego tory tramwajowe na Al. Waszyngtona w Warszawie ułożone są w tak
niezwykły sposób?



Nie jest to taki niezwykly sposob, jesli pojedzie sie na wycieczke np.
do Zagrzebia w Chorwacji, gdzie 80% linii biegnie przy krawezniku...
Zdaje sie, ze takie rozwiazanie bylo dosc popularne na poludniu Europy,
od Wiednia poczawszy.

Wczesniej w taki sposob w Warszawie polozono torowisko w Alejach
Ujazdowskich, miedzy Bagatela a Placem Trzech Krzyzy, tyle ze tam nie
bylo wydzielone z jezdni.
Moim zdaniem, pomyslodawcom tego rozwiazania, na Waszyngtona, moglo
chodzic o wykluczenie kozji ruchu tramwajowego z samochodami, przy zbyt
malej ilosci miejsca na zbudowanie wydzielonego torowiska, gdzie w
jednym pasie znalazly by sie dwa tory, oraz slupy z siecia trakcyjna (np
Grochowska za Wiatraczna). W tym przypadku Waszyngtona byla budowana pod
koniec lat 30. jako nowowczesna arteria (stad charakterystyczne
rozwiazanie z lokalna jezdnia, zastosowane tez, w tym czasie, na czesci
Grochowskiej - co juz wspomnialem, oraz na czesci Wolskiej czy
Radzyminskiej - tu jednak bez tramwaju).

Od kiedy tak jest i czy kiedyś było inaczej?



Od zawsze,czyli od 1.06.1942 kiedy to na Waszyngtona ruszyly tramwaje i
bez zmian ukladu do dnia dzisiejszego.

Krzysztof


  Jak przewiezc rower w TLK/EC z zakazem?

Macie jakies patenty na przewozenie roweru w pociagu objetym zakazem przewozu
rowerow? Czesto jezdze na wyprawy rowerowe. Na przyklad EC do
Wiednia/Berlina/Pragi? Dzwonilem na informacje PKP, twierdza ze nie da sie
wykupic dodatkowego biletu na bagaz (rower), ze w zaden sposob to nie jest
mozliwe. Zakaz i koniec.



Miewam podobny problem. Myslalem o czyms takim:
http://zator.republika.pl
lub to
http://www.cumulus.pl/
Wtedy nikt sie juz nie moze czepiac, ale co z tym zrobic w czasie
wycieczki? Troche pracy z rozkrecaniem i skrecaniem, chociaz przy dluzszej
podrozy, zwlaszcza z przesiadkami, bedzie sie oplacac. Poza tym w tym mozna
zabrac bez problemu rower do samolotu wiekszosci linii lotniczych

Pozdrawiam,

Kako


  RJ 2004/2005 Batory przez Bratysławę

| Bardzo możliwe. Jak kilka razy jechałem "Polonią",
| - do Katowic frekwencja jak w porannym ekspresie,
| - Katowice-Zebrzydowice pusto,
| - Ostrawa - Bratysława całkiem duże zapełnienie,

Kiedy jechales? Ja w lato mialem zdecydowanie inne obserwacje: na odc.
Katowice-Zebrzydowice jezdzi wiecej osob niz Wwa-Katowice. Zwlaszcza w druga
strone tj. do Warszawy (z wyjatkiem niedzieli)

No ale to sezon turystyczny, wiekszosc osob z Katowic podaza potem do
Krakowa (pomiedzy Zebrzydowicami a Katowicami po pociagu chodzi nawet koles
reklamujacy hotele w Krakowie ;-)



Bardzo możliwe. Ja jeździłem "Polonią" zawsze w kierunku do Budapesztu, a nigdy
nią nie wracałem. Latem zawsze jest znacznie większe obłożenie pociągów
wracających do Polski. Z EC "Praha" i "Polonia" w Katowicach wysiada dużo ludzi
i bardzo możliwe, że natychmiast kierują się do Krakowa. Z moich obserwacji
wynika, że dużo młodzieży z Europy Zach. (ale nie tylko) funduje sobie
wycieczkę w stylu Praga - Budapeszt - Wiedeń. Jeżeli zahaczają o Polskę to
częściej o Kraków niż Warszawę.

A wiesz coś o wagonach do Wiednia w "Polonii"?

Piotrek


  Nikt mi nie wmowi...
Tyle że w Wiedniu w czasie wakacji są całe tłumy (dzieci i młodzież
do  lat 15) upoważnionych do bezpłatnych przejazdów. Wydawanie każdemu
z nich jakichś wejściówek byłoby uciążliwe i kosztowne.



WWarszawie w czasie wakacji sa cale tlumy wycieczek majacych bilety GRUPOWE
lub dzienne lub weekendowe, jednakze to nie przeszkadza wydawaniu każdemu  z
nich jakichś wejściówek uciżliwych i kosztownych?
Brawo
AT
www.kaskada.net
www.atcomp.beep.pl

  Apple - ryzyko wybuchu niewielkie
Dnia pańskiego wtorek, 21 czerwca 2005 13:40 szanowny(a) Wojciech Orlinski
zamieścił(a) na forum publicznym pl.comp.os.advocacy co następuje:

Wydaje Ci się jak zwykle. Pewnie widziałeś Wiedeń raz w życiu podczas
wycieczki szkolnej.



Niech zgadnę, Ty się urodziłeś we Wiedniu, mieszkałeś i mieszkasz tam w
równoległym świecie??


  Apple - ryzyko wybuchu niewielkie
On 2005-06-21 14:44:21 +0200, "Filip "Fatman" Kata"

Dnia pańskiego wtorek, 21 czerwca 2005 13:40 szanowny(a) Wojciech Orlinski
zamieścił(a) na forum publicznym pl.comp.os.advocacy co następuje:

| Wydaje Ci się jak zwykle. Pewnie widziałeś Wiedeń raz w życiu podczas
| wycieczki szkolnej.

Niech zgadnę, Ty się urodziłeś we Wiedniu, mieszkałeś i mieszkasz tam w
równoległym świecie??



Poproś kogoś, kto się zna na komputerach, żeby obejrzał nagłówki moich postów.


  Apple - ryzyko wybuchu niewielkie

| | Nie, to mentalność z ubiegłej epoki. Jak coś jest wspólne to jest
| | niczyje i można gnoić do woli. Ukraść żarówkę z windy, wywalić
| | śmieci do rowu przy drodze.
| | Co mają do tego epoki? Analogia z psami była trafna - jedynym
| | sposobem, by właścicieli psów zmusić do dbania o przestrzeń
| | publiczną, jest dupienie wysokich mandatów za zanieczyszczanie.
| W Wiedniu nie ma takich mandatów pomimo to nie leżą gówna na
| chodnikach.
| Głęboko się mylisz w obu przypadkach zresztą.
| Głęboko się mylisz w obu przypadkach zresztą.
Wydaje Ci się jak zwykle. Pewnie widziałeś Wiedeń raz w życiu podczas
wycieczki szkolnej.



Mieszkałem tam 6 lat ale jak tam sobie chcesz.


  Najśmieszniejsze wypadki - jakie?

| Zreszta co w tym nadzwyczajnego?
Zupełnie nic. Przecież nie ma tygodnia, żeby jakiś tramwaj
sobie tyłem z zajezdni nie uciekł na wycieczkę. ;-



Sratata...*  Zwykle wykolejenie. Tylko akurat przylozyl w kwiciarnie. We
Wrocku spadl do rzeki. W Poznaiu wylozyl sie na bok. W Wiedniu wjechal do
banku. W Krakowie spadl z nasypu. I tak dalej... Po prostu takie a nie inne
zdarzenie.

| I sam na pewno nie przejechal...
A czy zostało to oficjalnie potwierdzone, że ktoś jednak
tam w środku był? Nie wydaje mi się, ale oczywiście
mogę być w błędzie...



Ale mnie sie wydaje. Ktos kto wierzy w bajki z "uciekajacym tramwajem" musi
byc naprawde naiwny...

* - patrz wyzej :)


  Najśmieszniejsze wypadki - jakie?

| Zreszta co w tym nadzwyczajnego?
| Zupełnie nic. Przecież nie ma tygodnia, żeby jakiś tramwaj
| sobie tyłem z zajezdni nie uciekł na wycieczkę. ;-
Sratata...*  Zwykle wykolejenie. Tylko akurat przylozyl w kwiciarnie. We
Wrocku spadl do rzeki. W Poznaiu wylozyl sie na bok.



W Bydgoszczy też :)

W Wiedniu wjechal do
banku. W Krakowie spadl z nasypu. I tak dalej... Po prostu takie a nie inne
zdarzenie.



No i te zdarzenia są fajne / śmieszne. Nie czepiaj się :)

Ale mnie sie wydaje. Ktos kto wierzy w bajki z "uciekajacym tramwajem" musi
byc naprawde naiwny...



Ja się tylko pytałem. :)


  Promocja/Marketing Szpili
"
UWAGA!!!
Dzieci do lat 16 (na podstawie ważnej legitymacji szkolnej) oraz kobiety mają wstęp wolny na sobotnie i niedzielne spotkanie.
Na niedzielnym mecz wśród posiadaczy biletów normalnych rozlosowana zostanie nagroda w postaci 2-osobowej wycieczki do Wiednia ufundowanej przez Biuro Podróży ”Mer-Trans”.
"
Tak sie promuje mecze w Jastrzębiu. Możemy sie od nich uczyć Panie Prezesie.

  Komunikacja na terminalu Chopina i Etiudzie
O września na Etiudzie są tylko odloty, a ZTM "nadal śpi w tym temacie". Ja rozumiem, że terenem zarządzają porty lotnicze itp itd. ale właśnie od tego jest ZTM, żeby koordynować zmiany, aby pasazerowie mieli lepiej.

W ZTM-ie pewnie pracuje sztab tęgich głów, a my od ponad miesiąca nadal biegamy z walizkami... Czy w naszym kraju nic nie może wyglądać normalnie?

Pamiętam sytuację z przed lat w Wiedniu... czekaliśmy na podmiejskiej stacji, żeby dostać się do centrum. Przyjechała jakaś wycieczka i nagle na stacji zrobił się ogromny tłok, wobec czego zawiadowca samodzielnie i w ciągu kilku minut podjął decyzję o podstawieniu dodatkowego wagonu A ciekawe ile u nas by to trwało... i pewnie wymagałoby mnóstwa pieczątek, zezwoleń itp. Dla przykłądu: na dodatkowy przystanek w zespole "Starodęby" dla 717 trzeba było czekać prawie 3 lata, więc ciekawe ile jeszcze miesięcy, lub nawet lat trzeba będzie poczekać na zmiany komunikacyjne na terminalu Etiuda. A wystarczy naprawdę niewiele: niech autobusy z centrum zmierzające z terminala 1 do pętli postojowej zatrzymają się przy Etiudzie, dzięki temu odlatujący pasażerowie będą tam mogli dojechać. A po wyjeździe z pętli do centrum niech nie wracają niepotrzebnie pod Etiudę, gdyż i tak nikt tam nie wsiada. Pora skończyć z tym bezsensem i marnotrawstem paliwa.

  Nowe rozporządzenie RM odnośnie bezpieczeństwa w górach
że nikt nie chce wyrazic zgody na to, aby jednen "zasłużony działacz turystyczny" z Poznania mógł - bez weryfikacji i odpowiedniej kontroli - prowadzać wycieczki w glorii i sławie sudeckiego przewodnika


obawiam sie, że Lechu chce zwiększyć zasięg swoich "uprawnień" o Rzym, Wenecje i Wiedeń

  Kolejne SKP, które boi się...

Baśka tu nie chodzi o uprawnienia ale o wiedzę. Niewielu polskich przewodnkow jest w stanie oprowadzić po Lwowie.



Podobnie jak po Rzymie czy Wiedniu.

Reasumując:

Jak rozumiem uważasz, że każda polska wycieczka udająca się do Lwowa, Pragi, Rzymu, Wiednia lub Sanoka za każdym razem powinna wynająć na miejscu lokalnego przewodnika po tym mieście - który by ją oprowadził ?

B.

  [E36] 2.5 TD a 2.5 TDS ?? roznica ??
aily, chcesz sie przekonac o spalaniu ?? to zapraszam na wycieczke z wiednia do bialegostoku, w wiedniu tankujemy po sam korek, pakujemy cala betke po dach plus 3 ludzi i jedziemy do bialegostoku ... zobaczysz gdzie mi sie zapali rezerwa i ile zostanie paliwa w bialymstoku .... wtedy oczy Ci wyjda ... bo sam nie moglem u wierzyc ale juz pare takich co poki nie zobacze to nie uwierza to przekonalem .... i blado .. a no i nie porowuj OMEGI z E36 bo OMEGA to wielka krowa w porownaniu z E36 .... no i OMEGA mialas swoje rozwiazania co do filtrow pawietrza i inne wynalazki ... ten sam jest tylko blok i pompa ...

  Sensacyjne znalezisko w Siedliskach
Mało prawdopodobne wydaje się, że wieża ta rafiła tu drogą powietrzną z innego fortu. W forcie Siedliska ( Salis Soglio) - nazwa od nazwiska twórcy tegoż założenia. Baron Daniel Salis Soglio był szwajcarskim iżynierem w służbie monarchii austro - węgierskiej.Mając 14 lat wstąpił do wiedeńskiej Akademii Inżynierskiej. W wieku 20 lat promowano go na podporucznika, dwa lata później na porucznika. Dalej jego kariera potoczyła się oszałamiająco szybko. W 1879 został generalem dywizji. Zmarł już po I wojnie światowej, w 1919 roku. W twierdzy Przemyśl działał od 1872 roku.. Fort Siedliska to jego sztandarowe dzieło tej twierdzy. Poza fortyfikacjami pasjonował się muzyką, był zapalonym wiolenczelistą. Lubił dobre jedzenie, szampana i nie stronił od pięknych kobiet., jak napsał o nim Tomasz Idzikowski.

Na terenie fortu zamontowane były dwie wieże pancerne Grusona, dla dwóch armat 12 cm mod. 80 i to co odnaleziono to zapewne fragment jednej z nich.
Polecam zwiedzenie tego obiektu - naprawdę warto. Pewnym utrudnieniem może być jego lokalizacja, znajduje się na granicy z Ukrainą (część założeń fortecznych jest już po drugiej jej stronie). Warto wycieczkę zgłosić do Straży Granicznej, ale na prawdę warto.

  [Flet] Flet Ceramiczny
witam.
wlasnie dolaczylam do forum. wczoraj wrocilam z wycieczki do wiednia, a w ostatni dzień byłam w pradze. instrument o ktorym mowisz lezy obok klawiatury na ktorej wlasnie pisze- nie moglam sie powstrzymac zeby go nie kupic. wydaje z siebie piekne dzwieki, nieststy jeszcze nie do konca go rozszyfrowalam... niby pokazane jest jak dzwieki grac ale nie umiem w to "dmuchac";) mysle ze w koncu sie naucze.... ja rowniez szukalam informacji o tym fleciku ale rzeczywiscie nic nie ma... nie wiem czemu. na krteczce dolaczonej do flecika byl adres strony na ktorej tez praktycznie nic nie ma... ale moze do czegos ci sie przyda:) http://okarina.euweb.cz
zycze i tobie i sobie udanych poszukiwan:)
pozdrawiam:*

  PODRÓŻE
tak czytam to i czytam.MOja choroba zaczeła sie po wycieczce jakos.Z klasa bylismy w Wiedniu.Przed tem miałma czeste bole brzucha i wzdecia a po tem w stolcu krew/nie wiem jak to powiazac czy to miało jakis wpływ.Praktycznie od roku choruje a od miesiaca wiem juz co mi jest ale dokładnie tez nie.Poczatkowo niby zylaki i zazrane czopki a teraz nie wiem czy cu czy cd lekarze tez nadal diagnostyka.zazywam salofalk i lakcid.t..hmm nie wiem Prosze o opowiedz jakas na mojego postaa PLISKAAAAAAAAA!!

  Wycieczki klasowe (wydzielony)
Ja chodzę do panstówki i tego nie załuje, bo poznałem tam wspaniałych krejzolów i wogóle. A szkoły prywatne kojarzą mi się z sztywniactwem. A my w tym roku nie jedziemy na żadna wycieczke bo klasa się nie dogadała (mieliśmy jechać do Łańcuta), ale za to byłem na wycieczce szkolnej z krejzolami na 4 dni we Wiedniu za 300PLN. Jak chcecie to wam opowiem pare fajnych historii?

  Czajkowski - muzyka
[quote="Manon"]Ale niestety trudno znależć jego inne utwory....
quote]

eee? Włącza sie Radio Program 2 i co jakiś czas słucha i ewentualnie nagrywa co tam z Czajkowskiego dadzą... włącza się którąś z zachodnich stacji z muzyką powazną i robi to samo (te radia można znaleśćw pakiecie TV cyfrowej lub przez Internet), wreszcie idzie się do sklepu płytowego w swoim miejscu zamieszkania(w dużym mieście obok miejsca zamieszkania, będac na wycieczce w Krakowie, Warszawie czy Gdańsku, albo i gdzies w Berlinie, Wiedniu, Paryzu i kupuje do wyboru do koloru - ewentualnie prosi się rodziców o zakupienie płyt w/w Czajkowskiego na prezent urodzinowy, imieninowy czy za dobre wyniki w nauce...) Dla chcącego nic trudnego - nie wszystko musi być dołączone do gazety lub wisieć za darmo w necie (choc jak znam życie to jakby poszukac to pewnie wisi cały Czajkowski)

  O wyższości tras Czeskich nad Polskimi
Hustopece: małe pięciotysięczne miasteczko na Morawach, leżące ok. 25 km od Brna - stolicy Moraw oraz tyleż samo od granicy z Austrią. Kraina geograficzna w której położone są Hustopece nazywana jest winnym zagłębiem z powodu żyznych gleb i specyficznego ciepłego klimatu - jakże przyjaznego uprawie winnej latorośli. Oczywiście poza uprawą winogron tereny te są największym producentem wina w Republice Czeskiej. Dobre położenie sprzyja organizowaniu licznych wycieczek w niewysokie góry, jak również kolejowym eskapadom do Brna, Wiednia, Morawskiego Krasu, Bratysławy i innych uroczych, ale mniej znanych zakątków Czech, Austrii i Słowacji.

  Rzym
WłOCHY !!!!!!!!!!!!!! Wszystkie inne wycieczki typu:Wilno itp. są odwołane ! Została tylko jedna propozycja:) ...

SłONECZNE włOCHY

WENECJA-RZYM-WATYKAN-ASYZ-WIEDEN

Wyjazd 8.10-14.10 !!!

Cena 820-840 zł

Prosze o szybka mobilizację i złogszenie sie do profesora Dobosza lub do mnie (Ola) klasy 3e.

  Oświetlenie do wagonów
Kiedyś przypadkiem w Wiedniu kupiłem z przeceny, (jeszcze) za niedużo szylingów, komplet oświetlenia FLEISCHMANNa do jakichś czteroosiowych wagonów.
Zaróweczki kupiłem w sklepie RTV, bańki z drucikami, 6V. W nadwoziu zamocowałem druciki, do nich przylutowałem żaróweczki, połączone szeregowo.
W wózkach zamontowałem pocięte i uformowane blaszki z tego kompletu, tak że napięcie zbierają z wewnętrznej strony (wszystkich) 4 kół i wszystko odpowiednio połączyłem drucikami cuzamen do kupy. Dach wykleiłem lekko pogiętą folią z czekolady, aby dodatkowo rozpraszało się światło.
Żeby było ciekawiej, pomałowałem środek -podłogę i ławeczki oraz posadziłem na nich kilka ludzików.
Również na jednym końcu wagonu wyrzuciłem zaczep, zrobiłem na "na twardo" koniec pociągu. Z czerwonych LED fi 5mm i innego plastyku dla uzupełnienia zrobiłem tylne latarnie.
To tylko prototyp, dawno się z tym nie bawiłem, ale doświaczenie zostało. Wyszło tak, jak na zdjęciu.
Koszt takiego eksperymentu, nie wliczając wycieczki do Wiednia (to było finansowane z innej kupki), wyniósł mnie, wg dzisiejszych cen, niecałe 10 zet (jeden kpl. oświetlenia = 2 wagoniki).
WM
PS
LEDy nie dają efektu naturalnego światła, myślę, że zastosowanie żaróweczek daje o wiele lepszy rezultat.

  Nasze podróże po Europie i nie tylko
ja w swoim krótki życiu troche już zwiedziłam byłam w Hiszpanii- rzeczywiscie piekny kraj- polecam serdecznie. w sumie to bylam tylko na COsta Brava, ale polecam do zwiedzenia przede wszystki Bracelone i swiete miejsce Monserrat- snaktuarium znajdujace sie wysoko w gorach- na prawde robi ogromne wrazenie!! a przy dobrej pogodzie mozna nawet zobaczyc stamtad Majorke!!:) Zawsze cieplo wspominam czas spedzony na poludniu Francji- Lazurowe Wybrzeże to cudowne miejsce, dla tych ktorzy lubia nowoczesnosc i rowniez dla tych, ktorzy lubują sie w architekturze sródziemnomorskiej:) polecam zwiedzic MOnaco, NIcee, Sait Tropez, Cannes, Port Grimaud i wiele wiele innych urokliwych miast i miasteczek:) nastepnie proponuje sie wybrac na wycieczke do Wloch- Wenecja, Werona, Padwa, Mediolan, Turyn, zasluguja na wspomnienie jesli ktos lubi gory to polecam wyjazd do Szwajcarii- niezapomniane wrazenia - jazda samochodem na wysokosci ponad 2500 m!!! ale sie balam i zarazem bylam zachwycona rowniez polecam piekne Alpy Austriackie i Bawarie- niezapomniane widoki i atmosfera bedac w Austrii nalezy zwiedzic Wieden (szczegolnie palacyk Schonbrumm) Innsbruck itd. acha no i jeszcze polecam serdecznie Słowenie-Lubljana, jezioro Bled, PLanica itd. bardzo sie mi spododobala! trudno wypisac tutaj wszystko:) no i oczywiscie zachecam do zwiedzania naszego pieknego kraju!! pomorze, Warmia i Mazury, Kazimierz, Zakopane, Karpaty itd. do dzis wspominam serdecznie wycieczke na Babia Góre- bylo ciezko ale sie oplacilo- swietne widoki, no i przede wszystkim kruku latajace na szczycie tuz nad naszymi glowami )

  Nasze podróże po Europie i nie tylko
[
Mam nadzieję zobaczyć Rzym (taki standard:P), kawałek Hiszpanii i Portugalii, Holandię i Norwegię:) Takie "małe" marzenia:)



ja widzialam Rzym ale nie przypadl mi do gustu - moze dlatego ze byla to 1-dniowa wycieczka podczas ktorej tak naprawde nic dokladnie nie zwiedzilismy a w dodatku bylam po 2-tygodniowym pobycie we Wiedniu i Rzym w porownaniu do stolicy austrii wydawal mi sie taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaki brudny i niezadbany...

  Sklep wolnocłowy
Witam, w najblizszym czasie mam zamiar pojechac na wycieczke do Wiednia (autem), a tam kupic ipoda w sklepie wolnoclowym na lotnisku. Moje pytanie brzmi: Czy kazdy moze skorzystac ze sklepu wolnoclowego, czy trzeba miec bilet i dopiero po przekroczeniu bramek mozna kupic cokolwiek bez cla? Nigdy nie latalem samolotem i nigdy nie kupowalem w takich sklepach wiec nie wiem

  Gdybym był bogaty...
Zakładając, że ten milion to by był netto (po zapłaceniu tego złodziejskiego podatku)...

1. Kupujemy mieszkanie w pewnej odległości od centrum Krakowa ewentualnie Wrocławia (380000-400000)
2. Remontujemu i wyposażamy to mieszkanie (50000-100000) (lodówki, pralki, telewizory komputery itd.)
3. Robimy kilkutygodniową wycieczkę do Pragi, Wiednia, Budapesztu, Paryża, Bordeaux, Barcelony, Londynu, Dublina, Edynburga - turnee po Europie (pare tysiaków)
4. Reszta na konto... i czekać co życie przyniesie... Odchowanie dziecka kosztuje 200000

Nie piszę o pierdołach jak ciuchy i sprzęt do cywilizacyjnej masturbacji ego jak aparaty cyfrowe czy inne fajne gadżety bo po co...

Tak swoją drogą milion złotych to wcale nie jest tak dużo... ale mówiąc słowami wieszcza:
"Mieć milion a nie mieć milona to dwa miliony" Jakbym trafił w amerykańskiego Powerballa...
...kupiłbym sobie San Francisco (albo fotel gubernatora Californii )

5. Kuźwa no, wesele (25000-30000)

  co pokazac erasmusowi?
dzieki wam wszystkim za pomysły
postaram(y) sie cos z tego wziac.
strasznie podoba mi sie opcja plawniowic, tudziez innych palaców

dalsze wycieczki, jak Czestochowa, Oświecim, Beskidy/Jura są w planach, ale pozniej. (ba, gdansk, krakow, poznan, nawet wieden praga będą nawiedzone )
natomiast na dziendobry jak przyjezdzaja maja tygodniowy maraton zwiedzaniowo imprezowy.

do scc kazdego zabierze jego opiekun, ale pomysl z krótka historia mnie sie podobie.

pomyslalam też o zwiedzaniu spodka - wiecie może, czy jest taka możliwosc?

  Podróże
Nie pochwalę się wielkimi wyjazdami, bo na takie mnie nie stać; jedyne moje wyjazdy za granicę ograniczyły się do dwóch jednodniowych wycieczek do Berlina i Wiednia- cudowne miasto, czas płynie tak leniwie, nie ma tego pośpiechu co w innych miejscach. Nawet Polski nie podbiłam, 3 razy nad morzem, 5 w górach- Zakopane, Szkarska, Karpacz. I to na tyle. Ale myślę, że jeszcze wszystko przede mną, jeszcze odkryję parę pięknych, rozsianych po świecie zakątków.

  Wąskotorówka.
Opowiem anegdotę, która jednak wydarzyła się naprawdę, tyle że dawno temu bo w latach 30-tych ubiegłego wieku.
Moja babcia wraz z dziadkiem wracali którejś jesieni z wycieczki do Francji.
Wracali oczywiście koleją.
W Wiedniu przesiedli się do pociągu PKP (Polskich Kolei Państwowych) relacji Warszawa - Wiedeń - Warszawa.
Oto słowa mojej babci (wg relacji świadków) po zajęciu miejsca w polskim wagonie:
"Edziulku kochany, zobacz, - wreszcie jedziemy polskim pociągiem! Wszystko czyściutkie i pachnące! Nie to, co w tych francuskich i austriackich śmierdzielach"
FAJNIE TO SIĘ CZYTA, NIEPRAWDAŻ??
Więc dlaczego są tacy fataliści, którzy starają się udowodnić, że w Wielkopolsce nikomu już nie zależy na podtrzymaniu TRADYCJI polskiego kolejnictwa??
Czyżby Francuzi, Niemcy i Anglicy umieli zadbać o tradycje swoich kolei (śmierdzieli) a my tego nie potrafimy??
Nie wierzę!

  TELETURNIEJE - rozrywka dla mas czy intelektualna zabawa?
Zainspirowało mnie dzisiejsze oglądanie Familiady... jak uważacie czy teleturnieje, tak powszechnie oglądane i chyba lubiane wnoszą cokolwiek w rozwój człowieka? Zresztą czy powinny wnosić, czy traktować je li tylko jako rozrywkę....Oglądam czasem i jak widzę niektórych ludzi, którzy np. na pytanie: Ryba słodkowodna odpowiadają śledź, albo stolica Niemiec to Wiedeń to ręce opadają. Wiem, że łatwo siedząc w fotelu wyśmiewać się, ale poziom czasami jest żenujący... Które z teleturniejów oglądacie, cenicie, które was śmieszą, czy widzieliście może jakąś zabawną sytuację? Po to ten temat. Tylko proszę bez "intelektualnych" wycieczek w rodzaju : oglądasz program X to jesteś niespełna rozumu, no bo czego można oczekiwać po członku parti Y

PS. Jeśli pominąłem w ankiecie jakiś fajny teleturniej - napiszcie to się go dołączy.

  Miejsca wakacyjne...
W tym roku planuję zwiedzić Ziemię Kłodzką.
Konkretnie w planach mam Kudowę + okolica - Szczeliniec, Błędne Skały, Lądek Zdrój(noclegi), Złoty Stok - muzeum kopalni złota, Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie, Śnieżnik, w Czechach - Skalne Masta Adsprach i Teplice, Zoo-Safari. W drodze zamierzam odwiedzić też Książ oraz kilka innych atrakcji.
W razie niepogody jako rezerwę mam wycieczkę do Pragi.

Szykuje się dość atrakcyjny wyjazd.



Atrakcyjny na pewno

Ziemia Kłodzka to wiele interesujących miejsc. Uważam, że jaskinie w Kletnie oraz Zamek Książ trzeba zobaczyć obowiązkowo. Pozostałe miejscowości są również niezwykle ciekawe.
Proponuję zadzwonić i zamówić bilety do Jaskini Niedźwiedzia troszke wcześniej. Jest ona bardzo mocno oblegana przez turystów. Ja załapałem się na jeden z ostatnich biletów.Trzeba było odczekać swoje. Ale warto!
Jadąc w kierunku Książa polecam zwiedzić sztolnie w Górach Sowich.

Ja prawdopodobnie (jeżeli otrzymam kilka dni urlopu ) wybiore się na zwiedzanie Wiednia. Planowany również krótki pobyt na Praterze.
Podczas podróży przez Czechy wizyta w Brnie oraz zwiedzanie Morawskiego Krasu- najwspanialszego regionu krasowego w środkowej Europie

Pozdrawiam!

  Czeska Praga lub Wiedeń
Kto ma ochotę na wycieczką do Pragi lub do Wiednia?

Wyjazd oczywiście samodzielnie, bez biura podróży, znaczy się totalna amatorka. Jedziemy autem, nocujemy [no własnie, trzeba znaleźć hotel]. Zwiedzamy co chcemy [raczej miasto, muzeów mam troszkę dość], jedzenie też jak nam się podoba.
Szukam 3ech osób do wypełnienia auta lub się przyłączę do kogoś.

Cena:
Musimy opłacić sobie benzynkę, winiety [czy co ini tam mają], nie wiem jak jest z autostradami oraz ewentualnie parkingi. To dzielimy przez ilość osób w aucie.

Indywidualnie każdy płaci za pokój i jedzenie oraz bilety wstępu i zachcianki własne

Termin wyjazdu - już, znaczy nie ma na co czekać, jak najszybciej się da [preferuję środek tygodnia ]
Czas trwania - do uzgodnienia, zależy kto ma ile czasu, tylko tak, żeby się opłacało.

Czekam na oferty!

  Gdzie spędzic urlop?
Kris, mnie nie chodzi o aspekt $$$.

Ja bym się za przeproszeniem "zarypał" jadąc wieele kilometrów na wakacje załadowanym na maksa samochodem z dwójką dzieciaków.
Wolę samolot i zorganizowane wczasy z (aktywnym) wypoczynkiem.


Osobiście dla mnie to była przyjemność - do Budvy (Czarnogóra) dojechaliśmy luzacko - z noclegiem na Słowenii - droga piękna krajobrazowa, autostrady gładkie - raz tylko trafiliśmy na korek pod Wiedniem.
Jechaliśmy na dwa samochody - w jednym 2 dorosłe osoby + nastolatka i 7 mieś. dziecko, u nas - ja z żoną i druga córka znajomych.
Samochód na trasie palił (pod sporym obciązeniem i klimą) do 5,7L.
Na miejscu (Budva) samochody na parking i 2 tyg nie ruszane - na wycieczki ruszaliśmy łodziami - po 2. tyg w drogę, jeden nocleg w Austrii i Polska
Osobiście byłem zachwycony - reszta towarzystwa również - nie do zapomnienia jest trasa "adriatycka" gdzie kilkaset kilometrów jedzie się mając po prawej błękitne morze a po lewej wysokie czarne góry

  paszporty a unia
canada <kanada@o2.pl> napisal(a):
Czy ktos ma moze bezposrednie doswiadczenia/wiadomosci na temat
potrzeby posiadania w/w przy wyjezdzie do niemiec oraz austrii.
Doszly mnie informacje, ze czegos tam nasze urzedasy nei przeslaly na
czas i nie wszyscy wiedza, ze na dowod mozemy przekraczac...


Spoko.
Moj kolega pracuje jako pilot wycieczek miedzynarodowych i oczywiscie juz w
polowie maja musial sprawdzic jak to dziala. Otoz tura
Warszawa-Berlin-Warszawa-Praga-Bratyslawa-Budapeszt-Wieden-Warszawa na
starym dowodzie osobistym bez zaklocen, choc kolega smial sie, ze Slowak tak
zawziecie przegladal jego dowod, ze byl przekonany, ze zaraz wstempluje mu
do niego przekroczenie granicy.
A najsmieszniejsze jest to, ze jedynie polski straznik graniczny zapytal go,
czy przypadniem jednak nie ma ze soba paszportu, ale to tylko dlatego, ze
mial taki fajny nowy skaner paszportow i nie chcialo mu sie wpisywac recznie
danych z dowodu kolegi. ))

--
--
Pozdrawiam
Maciej R827 Si '93 LPG
FSO 125p 1.5 ME '89 LPG
byl R623 Si Lux '95 LPG
Wa-wa Wola
mailto:maciej@roverki.pl
GG:58652

  Trasa Austria (Wieden) - Francja (Nimes)
Witam,

a wiec tak chciał bym zrobić sobie wycieczkę moim Roverkiem do Francji a dokładnie do Nimes Będę startował z Wiednia oczywiście i nie wiem jak najlepiej jechać. Bo doznałem szoku jak sobie obliczyłem koszty za autostradę Włochy (48€) i potem kawałek przez Francję do Nimes (25€)

Normalnie kopara mi opadła jak to sprawdziłem w internecie bo każdy kraj ma kalkulator opląt na ich stronach. Austrii nie liczę bo na 10dni kosztuje autostrada 14€ wiec to jest raczej mały problem. Ale wszystkie te koszty Włochy + Francja to tylko w jedna stronę a co w druga Ich chyba pogięło z lekka takie opląty za raz przejechanie zadać.

I nie wiem co teraz, za dużo to wszystko jak na mój budżet a nie jechać Autostrada to bym 27godzin jechał Myślałem jechać jakoś przez Niemczy ale za to droga znów przez Francję jest dłuższa i 45€ wyniesie mnie oplata na dol do Nimes w jedna stronę i 150km więcej drogi to jest

Mógł by może ktoś cos doradzić.

  Juvenalia
Koleś, to tylko gra! Gra o wycieczkę do Wiednia i kurs językowy warte pewnie mniej niż wydałeś na swój wypasiony kontroler. Wykłócasz się o to że straciłeś kilka milisekund przez to że grałeś na nie swoim sprzęcie. Wyluzuj trochę i ciesz się że ci w ogóle odpowiedzieli w sprawie takiego drobiazgu.

  Wyjazdy z Kurierem Studenckim
Witamy serdecznie.

Zapraszamy na wyjazdy studenckie organizowane wspólnie przez nas i Samorząd Studencki Akademii Ekonomicznej w Krakowie.

Aktualnie robimy następujące wycieczki:

Wycieczki jedno i dwu dniowe

Lwów ( jednodniowa -125) (dwudniowa - 205)

Budapeszt ( jednodniowa - 149) ( dwudniowa - 229),

Wilno ( jednodniowa - 149) ( dwudniowa - 229),

Praga ( jednodniowa - 149) ( dwudniowa - 229),

Berlin ( jednodniowa - 149) ( dwudniowa - 229),

Drezno ( jednodniowa - 149) ( dwudniowa - 229),

Wiedeń ( jednodniowa - 149) ( dwudniowa - 229),

Wycieczki wielodniowe:

Bratysława - Wiedeń - Budapeszt (5 dni) (330)

Praga - Paryż - Berlin (7 dni) (550)

Berlin - Amsterdam - Bruksela - Luksemburg (6 dni) (550)

Wenecja - Rzym - Monte Casino - Asyż - San Marino - Wiedeń (7 dni) 690)

Serdecznie zapraszamy!

Więcej informacji i zapisy w Samorządzie Studenckim Akademi Ekonomicznej w Krakowie lub pod nr telefonu: 512-235-730

  III Międzynarodowy Dzień Otwarty UEK
Pełna pula nagród która czeka na ciebie. Jeśli chcesz stać się szczęśliwym posiadaczem nowego Laptopa przyjdź koniecznie i nie przegap swojej szansy !!!

Na swoich właścicieli czekają między innymi takie nagrody jak: laptop, english track. studia podyplomowe, odtwarzacze mp3, bilety do kina, teatru, wycieczka do wiednia, zaproszenia na pizze, kurs szwedzkiego, karnety na siłownie i basen, kurs LCCI i wiele, wiele innych.
Poznaj świat dzięki MDO UEK i dowiedz się o możliwościach które na ciebie czekają !

Wszystko to i wiele innych ciekawych atrakcji odnajdziecie

Międzynarodowy Dzień Otwarty Uniwersytetu Ekonomicznego już w ten czwartek czyli 22 stycznia 2009 Hala Widowiskowa Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, start godzina 10:00

  Wpadki, gafy i śmieszne teksty...
Moja wpadka miała miejsce na wycieczce zagranicznej w wakacje. Poszliśmy wtedy całą grupą do Mc'Donalds. Wszyscy zamówili McFlurry czyli taki deser. Mi zamówiła koleżanka. Czekam czekam, wszyscy już swoje zjedli, a ja mojego nie dostałam. Więc poszłyśmy do kasy, złożyć reklamacje. Ponieważ to było w Wiedniu, mówili tam po niemiecku, a żadna z nas za dobrze nie zna tego języka. Zaczęłyśmy coś kombinować łamanym angielskim, ale nie zrozumiały. Poszłyśmy po kierownika, który na szczęście znał angielski. Gadał z kasjerkami, aż w końcu one nas spytały, jak wyglądał kasjer u którego zamawiałyśmy McFlurry. To my się kłócimy na całą salę: DUŻY, MAŁY, MIAŁ OKULARY, NIE MIAŁ, BLONDYN, BRUNET. Kasjerki się z nas śmieją, w końcu pytają jakie zamawiałyśmy to McFlurry. Koleżanka Dagmara pyta mnie, ja mówię: truskawkowe. To ona krzyczy do kasjerki: TRUSKAWKOWE! TRUSKAWKOWE! [pamiętajmy że jesteśmy za granicą] a Aśka poprawia ją po angielsku jeszcze głośniej: STRAWBERRY! STRAWBERRY! Kasjerki się tarzają ze śmiechu, ale McFlurry dostałyśmy xD

  Mój list do Św. Mikołaja
wwiola,
Ma może braciaka...?

Teraz ja.

Święty Mikołaju. Z rzeczy realnych poproszę nową czarną torebkę (albo żeby ta, którą sobie upatrzyłam cudem do jutra staniała), krótkie, czarne kozaki, superhiper elegancki żakiet w kolorze głębokiej czerni, długi czarny płaszcz z paskiem, mikrofalę, misiowy jasny dywanik do łazienki i żeby zawsze był misiowy i się nie ubijał i nie brudził... Oprócz tego przydałby mi się prosty kręgosłup, nowe okulary, bo coby czy uzdrowić to chyba musiałabym do Szefa...więcej czasu by się przydało i wypasiona wycieczka do Wiednia. Szczęśliwie zdany egzamin na prawo jazdy dla mojego męża, pięęęęęękny samochód, ktory nigdy sie nie psuje... małą czarną I jeszcze sukienkę, którą widziałam dziś w sklepie... Z rzeczy mniej realnych: czarne sztruksowe szwedy, wykończony domek z ogródkiem, cysternę coca-coli light i 4 kilo mniej

A poważnie (choć nie to, żeby to wyżej zbędne było ) to więcej zdrowia, czasu i żeby moja przyjaciółka już wróciła z drugiego końca świata...

  Zdjęcia z wycieczki...
Nie zajmuję się fotografowaniem, to byłą pierwsza wycieczka, kiedy to zabrałam ze sobą aparat - nigdy wcześniej nie robiłam zdjęć w terenie. Mimo to stwierdziłam, że je tutaj pokażę, nie ze względu na jakość fotografii, ale tego, co na nich widnieje. Wydaje mi się, ze miejca, które udało mi się odwiedzić są warte zobaczenia - niestety zdjęcia nie oddają w pełni uroku np. Katedry św. Wita w Pradze, czy katedry św. Szczepana w Wiedniu...
Tak więc wycieczka Ołomuniec, Praga & Wiedeń. Życzę miłego oglądania

http://klaka.freehost.pl/wycieczka/index.html

  Stadion
Szkoda słów normalnie...tego Pruszkowskiego to kuwre pobił.Jak mu samemu nie wstyd że taki stadion w mieście którym jest prezydentem.Przecież jak jezdzi do jakiś innych to widzi jak jest i ciekawe jak mu w tej jebanej mordzie jest !!!
pruszkowski wycieczka do wiednia jest w atrkcyjnej cenie,lepsze to niż stadion nie???

  Lantra i długa trasa
Wszystkie nie da sie przewidziec a wlascicwie wielu rzeczy. Generalnie to trzeba dobrze, w dobrym swietle trzeba obejrzec samochod w komorze silnika jak i od spodu. Najlepiej niech luknie mechanik. Skrzynia, silnik, wycieki itp, stan ukladu wydechowego. W Austrii jak Ci sie urwie tlumik albo zrobi dobry przeglad to Cie zastrzela . Nie mozna miec oczywiscie lysych opon bo nie pozwola Ci kontynuowac jazdy. W zime koniecznie zimowe i slusznie.
Uklad hamulcowy i paliwowy przewody i itd. Ogolnie popatrzec trzeba na wszystko.

Co do samej wycieczki to do Wloch sugerowana droga to przez Czechy biorac pod uwage ukald autostrad. Masz zamiar cos zwiedzac po drodze ? Jesli nie 3 dni to moim zdaniem za duzo. Przeciez jak wyjedziesz za granice kraju wszystko sie zmieni i bedziesz podrozowal 2x szybciej, no chyba ze przytrafi sie cos nieoczekiwanego.

Co masz w planie oprocz samej Wenecji, ja od zeszlego roku mysle o tym kraju, ale sama Wenecja to za malo jadac tyle kilometrow. Jeden dzien zwiedzania, zreszta teraz troche brzydko sie tam zrobilo.

Ja rok temu bylem Accentem na Slowacji i zrobilem sobie 1dniowa wycieczke do Wiednia 350km. Dalej sie nie wypuszczalem

  Prawo słowackie i austriackie odnośnie CP.
Witam
W związku z tym, że będę niedługo na wycieczce zagranicznej, a dokładniej w Bratysławie i Wiedniu bardzo proszę o przybliżenie mi słowackiego i austriackiego prawa tyczącego się zakupu i posiadania prochu i broni CP.
Może zna ktoś adresy sklepów z akcesoriami CP w tych miastach?
Będę wdzięczny za każdą pomoc.
POZDRAWIAM

  Zima w Cieszynie
My oba z Wojtkiem bez czapek bo my goronce chlopy - jak to mowia na Slasku :-). Wlasciwie to nie wiem jaka byla temperatura. Zimno? Chyba nie.
Jedzenie bylo konieczne - 4 godziny na strzelnicy. Ja nie zrobilem zdjecia ale Mariusz ma i Rigbiego i Gibbsa. Przesle moze na moj email i ja umieszcze na forum.

Dzis bylismy mocna czworka az we Wiedniu. Na kawe zesmy pomkneli. Wiec tak. Duzo broni bez pozwolen - wlasciwie cala dluga do II WS bez pozwolen. Proch oczywiscie tez bez pozwolen. Niestety nie mieli szwajcarskiego - trzeba zamowic na dwa dni wczesniej i bedzie. Odwiedzilismy kilka sklepow. Zdaje sie ze nie ma limitu prochu - w jednym ze sklepow byl w puszkach 2.5kg po 112 Euro. Czyli dosc drogo. Ale wycieczka udana mimo kilku godzin w aucie.
Kawa w Wiedniu jest nieporownywalna w smaku z inna kawa. Ja nie lubie specjalnie kawy. Aromat bywa wspanialy ale smak..... :-(. A tutaj jedno i drugie zgrane doskonale. Bardzo mocna kawa i wymagala cukru ale na 5+.
No i juz jestesmy spowrotem zmeczeni ale zadowoleni.
A jutro na gorke na narty - w koncu tutaj jest troche sniegu :-).

MarekP

  Zima w Cieszynie
Oni tak maja w Cieszynie :-). Maja piekna strzelnice. Mysliwi wjechac nie mogli - Mariusz wjechal tylem. Wiec mielismy 4 godziny dla siebie. Moglismy miec i 6 i 8 ale skonczyla sie amunicja i zrobilismy sie glodni. Wiec sie wynieslismy tam gdzie sniegu nie ma i jest cieplo. Ten swiecznik to wlasnie tam. No i wycieczka do Wiednia .... Szkoda ze nie mialem 2 tygodni urlopu. Nie wiem tylko czy koledzy Cieszyniacy by sie nie zniecierpliwili moja tam obecnoscia... Kul moglem miec 1000 sztuk a proch za miedza. Wiec na tydzien by starczylo.

MarekP

  A jak w Polsce to gdzie?
A my zastanawiamy się nad Sudetami - Kudowa Zdrój, Duszniki Zdrój czy jakas malutka mieścinka w tych okolicach - tam cicha i spokojna kwaterka :wink:
a jak nam się znudzi to łapiemy się na wycieczkę do Pragi podobno piękne miasto ....
To takie wstępne plany
a mieliśmy jeszcze pomysł by jechać do Bratysławy, a stamtąd rzut beretem do Wiednia
Prawde powiedziawszy nadal sie zastanawiamy którą wersję wybrać

  3 w 1 KKMK, PMM i FREMO
Ile metrów ma twoja stacja według planów?



Hmm kolego to zależy o co pytasz.

Licząc po torowisku to wg rysunków dłyższy tor przelotowy ma dokładnie 973,93 cm
zaś makieta w najszerwszym miejscu czyli od narożników skrzynek ma 978,37 cm

Wycieczka do Bratysławy i do Wiednia udana. Zakupione zostaly brakujące napędy do rozjazdów i imitacje silników elektrycznych do przekładania iglic. Zdjecia zapodam jak będę miał czas to uczynić. Narazie szykuje sie na wyjazd na właściwy urlopik

WM możesz jeszcze mi raz przypomnieć na czym montujesz te napędy CONRADA. Mikroguma czy jak to sie tam nazywa

  Witam Was:)
Cześć ,
Jestem Maciek, jak wiekszość ludzi z tego forum fascynuja mnie wyprawy rowerowe, do tej pory odbylem bylko jedna ( pewnie dla wlielu z Was małą wycieczke ) , z Katowic do Wiednia i Bratyslawy, wczesniej urzadzalem jednodniowe eskapady do 200 km.
W tym roku planuje już coś poważniejszego

Pozdrawiam, slid

  Wycieczka jednodniowa samochodem
hm temat tripowy całkiem ciekawy;) ogolnei wycieczki jedno dniowe sie autem nieopłacja moim zdaniem (no chyba ze jest to tripek na baniowa;p) skoro juz jechac to zawsze w dwa dni moza wiecej potworzyc ale na krotkie trasy to tez polecam ustron jak wiekszosc, i jesli juz sie upieram o dwa dni;p to oststnio jak bylismy znalezlismy masakrycznie tanie noclegi w ciekawych miejscach i naprawde z fajnym wyposazenem (ceny od 10 do 20);) po drugie to ciekawym tripkiem moze byc wypad nad morze fakt ze kosztowniejszym polecam pociag z 40 dyszki do gdanska wyjezdzamy wieczorem caly dzien łazimy po miescie czy jak tam kto woli w nocy albo imprezka na plazy albo nie heh i wracamy w drodze powrotnej albo odrazu mozna zachoczyc o "przystanek alaska";) swietne miejsce;))) aha no i jeszcze według mnie opłaca sie tripek w bieszczady bilet pociagiem z wodzisławia załozmy to 18 zl ze znizka a do jakiejs ciekwej wiochy to z 8 zl busem. tak na serio najlepsze sa tripy stopem, zawsze najtaniej i tez samchodem;p dobra a z wypraw jedno dniowych to jak ktos juz nie lubi gor nie lubi morza nie lubi lasyu ani jeziorka no to do wiednia;) 3,5h w jedna strone do samego centrum z 4,5;) wyjezdzamy rano łazimy zwiedzamy, wieczorkiem na gastro do czech bo w wiedniu sie nie specjalnie opłaca i d o domku;) hm mysle ze komus przyda sie moja info pozdrawam

  pielgrzymka, albo ...
ok zatkalo mnie.
Wycieczka do wiednia? no ja przepraszam bardzo ale czy wycieczka do wiednia jest zwiazana ze sferą duchową czlowieka?!
A jechac by pomodlic sie do czestochowy to i tak mozna wiele razy, ale to nie o to chodzi...
Jesli alternatywa bylaby dla katolikow czyms rownie ciekawym to przeciez mogą wybrac to co uwazaja za stosowne prawda? jesli chcą niech pojda do tego teatru czy na wyklad a jesli nie... niech jada na pielgrzymke. Tu raczej chodzi o tych, ktorzy z kosciolem katolickim nie mają wiele wspolnego. Mimo, ze nie jestem jeszcze w maturalnej klasie, bede za dwa lata i pewnie taki dzien rowniez mnie czeka i wiem, ze to moze jeden dzien w ktory zapewne zostalabym w domu... o moze Wy tez tak na to patrzycie, ale sprobujcie... Otworzyc szerzej oczy... Czy dyskryminacja nie zaczyna sie wlasnie od 'malych szczegolow'? od malych rzeczy, na ktore pozornie nie zwracamy uwagi a jednak maja znaczenie na wieksza skale choc wydaja nam sie nieistotne?. Sadze, ze za rok zorganizuje sie cos ciekawego i mysle, ze sa w tej szkole ludzie , ktorzy z checią się tym zajmą:). Pooozdrawiam .

  Najciekawsze miejsca świata w których byli mportalikowcy
Hmmm...co zrobiło na mnie największe wrażenie? Na wstępie powiem, że nie lubię wycieczek gdzie czas jest wyliczony co do minuty a tych minut i tak jest mało więc np. Londyn nie zrobił taaak wielkiego wrażenie jakbym chciał ( super Madame Tussaud i klejnoty królewski z Tower) a z kolei Barcelona i Paryż...miodzio A ta pierwsza w szczególności. Ludzie, słońce, czuć ten klimat i atmosferę śródziemnomorską, która również podziała na mnie na Tassos w Grecji. Uśmiechnięci, bezstresowi, jakby z innego świata Z kolei baaardzo źle wspominam właśnie Wiedeń, Berlin (może tu przemawiały moja polska nuta) ii Wenecja za ześwirowane gołębie na placu św. Marka

Popieram Pragę, piękne miasto. Nie darmo wielu amerykańskich filmowców tam kręci swoje produkcje

  ZAGRAMANICA
w końcu dotarłam tutaj. pierwszy wyjazd za granicę: czechy w podstawówce. ależ to było przeżycie (15 lat temu) cały tydzień na wycieczce szkolnej. potem podróż życia na 18 urodziny rodzice zafundowali mi tydzień w egipcie. było cudownie. potem 3 tygodnie w grecji - objazdówka. trochę męczące po jednym noclegu znów pakowanie i dalej jazda w upale, zwiedzanie, rozkładanie namiotów na jedną noc i od nowa. jak dla mnie o tydzień za długa była ta wycieczka. potem wylądowałam w wiedniu na całe 2 lata. i zakochałam się. to jak ogromny kraków. pięknie, zielono (połowa powierzchni wiednia to tereny zielone), cudowni ludzie, czysto i woda mineralna w kranie:). a teraz przeprowadziliśmy się do anglii, żeby w końcu być razem z mężem. jak na razie planujemy tutaj życie sobie układać ale jak to będzie to zobaczymy. tu gdzie jesteśmy (leicester) jest tak sobie. za to każda dzielnica ma swój park. tylko dziura straszna no i jest potwornie brudno okropne jedzenie (dobrze, że w prawie każdym sklepie jest już polskie żarcie) ok nie narzekam. do wszystkiego można się przyzwyczaić. za to żyje się tu łatwiej. jak na razie nie stać nas na jakieś extra wydatki, ale z tego co mąż zarobi wystarcza na opłaty, jedzenie i opłacenie mieszkania w polsce mojej mamie. a to już coś. a jak podpisze kontrakt (prawdopodobnie w lipcu/sierpniu) to już będzie super.

  Zawiercie jakiego nie znamy
Podpowiedź godna tematu(Czy Gliwice to nieznana kolonia Zawiercia?). Mamy coś od południa.Właściciel kopalni węgla brunatnego z Ciągowic wydobywał węgiel również na gruntach należących do Kolei Warszawsko Wiedeńskiej i do ... Pomrożyc.
Co roku PTTK i TMZZ organizują wycieczkę rowerową szlakiem kopalni węgla brunatnego. Szlak wycieczki prowadzi tędy co trza a nie tym szlakiem co trzeba.
Od zachodu i od wschodu cisza.

  MUZYKA=PTAKI
Ptaków, Marcin, było ile trzeba

To nie gosposia Beethovena

W 1818 roku mieszkający w Wiedniu Ludwig van Beethoven kompletnie ogłuchł. Wcześniej jednak ucho genialnego kompozytora łowiło każdy dźwięk. Być może w czasie wycieczek za miasto Beethoven zapamiętał głos małego ptaszka o szarej główce i cynamonowym upierzeniu. Raczej go nie widział, bo ptaszek zakłada gniazdo na ziemi wśród gęstych roślin, a śpiewa tuż pod szczytami wysokich drzew. Pierwsze nuty śpiewu ptaszka utkwiły Beethovenowi w głowie, bo gdy ornitolodzy słuchają dziś V Symfonii napisanej w 1802 roku, nie mają wątpliwości, że rozpoczyna ją pieśń godowa samca ortolana. Teorię mówiącą o tym, że początek to śmiech gosposi wielkiego kompozytora, ornitolodzy odrzucają; pieśń ortolana bardziej odpowiada tym nutom niż jakiś tam śmiech.

- Za czasów Beethovena na pewno łatwo było usłyszeć tego ptaka w większości krajów Europy - mówi dr Chylarecki. - Ale gdyby Beethoven żył w Niemczech w drugiej połowie XX wieku, V Symfonia zaczynałaby się inaczej.

Ortolan w Niemczech i większości krajów Europy Zachodniej zagrożony jest wyginięciem. Szansę zapoczątkowania V Symfonii śpiewem ortolana Beethoven miałby za to w Polsce. Wynika to z monitoringu pospolitych ptaków lęgowych prowadzonego od 2000 roku przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków: co trzeci europejski ortolan mieszka w Polsce!

Źródło

  pozdrowienia z EuroTripu
No i wrocilismy z tej niezapomnianej wycieczki - przygod jak zwykle wiele
Na slowenskim etapie podrozy Pedro nam zaprezentowal urok slowenskiej przyrody, Alpy cudowne... a potem niespodzianka, czyli rafting na rwacej rzece Soca - przezycia niesamowite...

Dziekuje wszystkim towarzyszom podrozy za wieczny humor i wspolna przygode

pozdrawiam cala Paneurope, ktora pewnie tez sie swietnie bawila na weekendzie majowym...

Juz spowrotem z Wiednia - Kasia

  Letnie Mamusie 2006 vol.5
Witam po weekendzie. Zdjęcia super - ale te dzieci szybko rosną...
My byliśmy cały tydzień na wycieczce Praga - Wiedeń - Budapeszt. Dawid był grzeczny, zachwycał się statkami, rzekami i ... śmietnikami pokazał nam ich chyba 1000.... Jak zgramy zdjęcia to coś wkleję.

Co do nocnika to zrobi jak go posadzę w dobrym momencie, ale sam nie woła. Pisałyście też coś o fryzjerze, my byliśmy i siedzial nawet nie mrugał, a jak go w domu probowałam obciąć to się kręcił i interesował co mu tam robię, a Pani się trochę chyba bał i siedział i się nie ruszał. Co do zabawy z innymi, to on się bawi sam i zupełnie ignoruje inne dzieci, o zabawki nie walczy ani czyjeś ani swoje. Muszę go jakoś zainteresować innymi dziećmi.

Spadam się rozpakować, pa

  Średni format.
Jak już pisałem, moje doświadczenia dotyczą zarówno 645 i 67.

Ja swoja RB noszę ze sobą w plecaku, razem ze szkłami i nie jest źle. Nawet bardzo fajnie. Teraz właśnie wróciłem z wycieczki do Pragi ze swoją narzeczoną i przerobiłem na wyjeździe 6 rolek. Słodki ciężar mieć w plecaku taką zabawkę :) Jak pisałem statywu nie mam i raczej dłuższy czas mieć nie będę. Rozważam kupienie gripu ale tego dostosowywanego.

Swoją kupiłem w komisie na Świętokrzyskiej. Jeśli szukasz a boisz się internetu polecam. Swoją M645 Junior kupiłem przez Allegro. Ale dzięki współpracy ze sprzedającym udało się wysłać ją z dala od poczty i kurierów. Przesyłka konduktorska naszym przyjacielem. 25 złotych i do 3 godzin i aparat w naszych łapkach. Od kilku lat wysyłam sprzęt w ten sposób i polecam.

Co do kupna innego osprzętu bardzo polecam KEH i niemieckiego ebay'a. Ani do Berlina ani do Wiednia daleko nie jest. Ja swoją 180tkę kupiłem na ebay'u za 400 złotych.

Do Yashiki MAT jest szeroki kąt i długi obiektyw. Obie w formie nasadek na obiektywy.

Maćku zdecyduj się wreszcie bo na razie mnożysz wybory i pomysły. Jakieś decyzje :)

  Oferty pracy
Poszukiwani piloci wycieczek zagranicznych na kierunkach : Chorwacja, Austria-Wiedeń, Czechy-Praga - warunek to obowiązek posiadania identyfikatora oraz ważnej legitymacji pilota z wpisanym językiem.

Osoby zainteresowane pracą prosimy o nadesłanie CV wraz ze zdjęciem i listem motywacyjnym oraz następującym oświadczeniem :
" Wyrażam zgodę na przetwarzaniem moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji zgodnie z Ustawą z dn. 29.08.97 r. o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.97.133.883). "

na adres firmy lub adres emaliowy gabriela@rego-bis.pl lub rego-bis@rego-bis.pl

  Nigdy wiecej Ukrainy !!!

wrociłem ze Lwowa i powiem krotko. Nigdy wiecej Ukrainy !!!

biedne. Na ulicach widac na kazdym kroku biednych ludzi, zostawione
samopas
dzieci, ktore do kazdego podchodza i zebrza o bulkę lub cukierka. Wiele
pomnikow przypomina o swietnosci miasta przed laty. W tej chwili woda w
wodociagach jest tylko rano i wieczorem (tak mówił miejscowy przewodnik).
W
dzien, jak mowil krany sa suche.
Cmentarz Orlat Lwowskich jest piekny. Nie bede sie rozpisywal na temat
Lwowa
bo jest to temat bardzo obszerny ale powiem jedynie ze celnicy ukrainscy
to
... DZICZ.

Nie waham sie uzyc tego mocnego slowa - DZICZ i brak wszelakich zasad. Na
granicy w MEDYCE spedzilismy w drodze powrotnej 8 godzin poniewaz nie
chcielismy dac im lapowki w zamian za przepuszczenie przez szlabany. W
dwóch
samochodach po ciemku wybili reflektory poniewaz kierowca stawial sie im.
W
zywe oczy domagali sie pieniedzy w zamian za zgode na przejazd. To cos
strasznego - wpadaja, wymachuja palkami, krzycza. Puścili nas po ośmiu
godzinach stania gdu nasza wycieczka po składce dała im bodajze 450 zeta.
Dwóm autokarom, które by ły przed nami (w tym jeden z Czech)  kazali nas
przepuścic - Czesi musieli się cofać.

Dodam, że bokiem cały czas ŁADA z napisem na kogucie FOLLOW ME pilotowała
bez kolejki najróżniejsze samochody - nawet trupianki Łady. To byli Ci co
"dali w łapę"

Z wyjazdow na Ukraine wyleczylismy sie na cale zycie



Zgadzam się... bieda jest taka nieelegancka i niesmaczna... głodne i brudne
bachory irytujące.... brutalna walka o byt, o zasrane 10 czy 100 dolców
łapówki razi cywilizowanego Polaka (no, gdyby to było te 18 milionów PLN, to
co innego... to zupełnie inny przecież poziom kultury). Na szczęście
cmentarz jaki taki, oczywiście tylko ta polska część, jakąś klasę
reprezentuje (a niech SE dzicz ppatrzy jak polskie paniska dbają o swoja
historię).
I jakimi "samochodami" oni jeżdżą... naprawdę skandal.... POWINNI TEGO
ZABRONIĆ!
Zgadzam się z Panem, Panie Tomaszu. I niech Pan już tam nie jeździ. Po co to
Panu. Jest przecież tyle wspaniałych miejsc ... i Paryż, i Wiedeń, i Londyn,
i New York... oh, może się trochę zapędziłem.... przy wyjeździe w tamtą
stronę to zaś Pana  mogą jak dzicz potraktować.
Ściskam do bólu.
Jurek


  Na szybką kawę do Pragi pociągiem Pendolino
Tomasz Głogowski 28-06-2005 , ostatnia aktualizacja 28-06-2005 20:23
źródło:http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2791405.html

Masz ochotę na podróż pędzącą rakietą? Przygotuj się, bo za kilka tygodni
między Ostrawą a Pragą będzie kursował superszybki pociąg Pendolino

Dla pani Aleksandry z Wodzisławia Śląskiego podróż czeskimi pociągami to nic
nowego. Nie dość, że dużo tańsze niż polskie, to jeszcze znacznie
wygodniejsze. Dlatego wodzisławianka często jeździ razem ze znajomymi do
Pragi. Pieszo przechodzą granicę w Bohuminie i wsiadają do pociągu jadącego
do stolicy Czech. - Ostatnio zrobiłyśmy sobie jednodniową wycieczkę.
Pojechałyśmy do Pragi rano, a wróciłyśmy w nocy. Cała podróż kosztowała mnie
nieco ponad 300 koron, kilka razy mniej, niż gdybym jechała polskimi
kolejami - mówi Aleksandra.

Teraz ma kolejny powód do radości. Czesi ogłosili, że za kilka tygodni z
Ostrawy (oddalonej zaledwie 17 kilometrów od polskiej granicy) ruszy do Pragi
superszybki pociąg Pendolino.

Mieszkańcy nadgranicznych miejscowości - Wodzisławia, Raciborza i Cieszyna -
zacierają ręce. Oni już przyzwyczaili się do częstych wizyt u czeskich
sąsiadów: nie tylko korzystają z czeskich kolei, ale leczą zęby w Ostrawie i
kupują warzywa na targowiskach w Bohuminie. Wielu już teraz chce wybrać się
na wycieczkę pędzącą rakietą.

Pendolino może poruszać się z prędkością 250 km/godz. Trasę pomiędzy Ostrawą
a Pragą będzie pokonywać w ciągu 3 godzin i 19 minut. Cena biletu nie jest
jeszcze znana, ale czeska kolej zapowiada, że będzie wahać się od 600 do 1100
koron (czyli od 78 do 150 zł). W przyszłości pociąg ma też jeździć na
trasach: Praga - Wiedeń i Praga - Bratysława.

Pendolino to pociąg o tzw. uchylnych pudłach, co oznacza, że nie musi zbytnio
zwalniać na zakrętach. Mimo tego - ze względu na remonty torów - na trasie z
Ostrawy do Pragi nie będzie osiągał prędkości maksymalnej, a "jedynie" od 160
do 200 km/godz.

Niezmotoryzowani mieszkańcy Śląska nie będą mieli żadnego kłopotu, by dostać
się na ostrawski dworzec kolejowy. Z Rybnika, Wodzisławia, Jastrzębia i
Raciborza kursują tam regularnie pekaesy.


  Tunel w Strzyżowie

 
| "Jednakże tuneli komunikacyjnych nie zaopatruje się w drzwi, a tym
| bardziej w pancerne wrota ze strażą."
Pancerne wrota i przedsionki z wartowniami dobudowali Niemcy adaptując
na przełomie 1940/41 roku tunel na schron. Sam tunel miał przeznaczenie
jak najbardziej cywilne, a jego budowę rozpoczęto jeszcze za zaborów.
Wykonywała to jakaś tam firma z Wiednia. Nie pamiętam nazwy, ale jest
gdzieś w sieci, bo widziałem. Polacy nie zbudowali tunelu do końca.



Faktycznie - uciekła mi ta informacja :) Niemcy zaadoptowali istniejący
już "przekop" pod górą.

| Co do "prostowania" odcinka Rzeszów-Jasło. Myślę że były tutaj
| "zgrzyt" z konserwatorem zabytków, ekologami (w tunelu znajdują się
| siedliska nietoperzy) i ogólnie zgrzyt ekonomiczny.



 Wiesz, ale zabytek, to jest to taki sobie. Ot kawałek tunelu, w którym
najprawdopodobniej raz był Hitler. A i to znalazłem w sieci wzmianki o
tym, że to Hitler tam był z Mussolinim, a ich sobowtóry.



Fakt, ale zawsze jakiś zabytek.

| Jeszcze z 2 lata temu tunel był ogólnie otwarty dla zwiedzających,
| obecnie trzeba za zwiedzanie chyba zapłacić (?) ściągając dodatkowo na
| miejsce osobę która ma tam klucz.
teraz ktoś wpadł na pomysł pozamykania tego i
inkasowania 2 zł za wstęp. Przy czym jak tam byłe, to było wiele osób,
które się odbiły po prostu od drzwi, bo w sieci na większości stron
pisze, że tunel jest udostępniony do zwiedzania, ale na nielicznych jest
wzmianka, że nie w każdy dzień. Nie wiem co tam zostało pozamykane, bo
generalnie tunel jest pusty (a przynajmniej ja tam nic, co można by było
ukraść nie widziałem. moim zdaniem lekki przerost formy nad treścią i tyle.



Ukraść nie można, ale można zarobić trochę grosza na wycieczkach.

Ruch na tych torach obecnie faktycznie jest nie za wielki. Sensu
gospodarczego odbudowywać tego nie ma. Ale ja się zastanawiam, po co
wywlekano stamtąd tory. Przecież Niemcy nie zdążyli wysadzić ich i
zniszczyć (choć mieli taki zamiar) i w zasadzie polscy partyzanci
przejęli nietknięty obiekt. Potem jakiś czas rządzili tam Rosjanie, ale
Ci chyba torów nie kradli. Raczej szukali różnych ciekawych rzeczy.



Widać zaadoptowali to na drogę - a tory przydały się w innym miejscu.


  [pr] Słynny Orient Express zatrzyma się w Poznaniu
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4309839.html

Słynny Orient Express zatrzyma się w Poznaniu
gut
2007-07-12, ostatnia aktualizacja 2007-07-12 17:48
Odrestaurowany legendarny pociąg będzie w Polsce po raz pierwszy w swej
historii. Fotografowie i miłośnicy kolei z Poznania będą mogli na niego
polować m.in. na stacji Poznań Główny w nocy z niedzieli na poniedziałek
http://miasta.gazeta.pl/poznan/51,36001,4309839.html?i=1

Słynny Orient Express to pociąg o ponad 100-letniej tradycji. W XIX i XX
wieku - od 1883 do 1997 roku - jeździł z Paryża do Konstantynopola
(dzisiejszego Stambułu). Ekskluzywny pociąg tylko w jedną stronę pokonywał
2880 kilometrów. Wagony, które po raz pierwszy wjadą na teren Polski, to te
same, które kursowały na legendarnej trasie. Były tak eleganckie, że
nazywano je "domami na kółkach". Po likwidacji połączenia Paryża ze
Stambułem odrestaurowała je firma Venice-Simplon i uruchomiła prywatne,
stałe turystyczne połączenie z Wenecji do Londynu.

Tym razem Orient Express, zamiast do Londynu, jedzie jednak z Wenecji do
Malborka i wiezie bogatych turystów na wycieczkę pt. "Słowiańskie marzenia".
Za kilkunastodniową podróż w składzie 17 historycznych wagonów trzeba było
zapłacić 6 tysięcy euro. Wszystkie bilety zostały wykupione.

Pociąg po drodze zatrzymywał się w Wiedniu i Bańskiej Bystrzycy. Do Polski
wjechał wczoraj i miał przystanek w Krakowie, gdzie turyści spędzą dwa dni.
Potem pojedzie do Warszawy i Malborka. W drodze powrotnej do Pragi, gdzie
zakończy się podróż, Orient Express przejedzie trasą z Bydgoszczy przez
Poznań w kierunku Wrocławia.

Miłośnicy kolei i zapaleni amatorzy fotografii kolejowej z Wielkopolski nie
będą mieli zbyt dużo czasu na podziwianie słynnego Orient Expressu. W nocy z
niedzieli na poniedziałek (z 15 na 16 lipca) pociąg zatrzyma się na krótko w
trzech wielkopolskich miastach. Do Poznania przyjedzie o godz. 1.25 i będzie
stał na dworcu głównym przez 23 minuty. Godzinę wcześniej na minutę zatrzyma
się w Gnieźnie, a krótko przed trzecią w nocy także w Lesznie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


  Kraków,Katowice i okolice, co ciekawego dla MK

Witam.

Chciałbym się dowiedzieć co ciekawego oczywiście dla MK, można zobaczyć w
okolicach Krakowa i Katowice. Najbardziej interesuje mnie dojazd z Kr na
LHS, oraz okolice śląska.



GOP był od dawien dawna (i może jeszcze jest) najbardziej efektownym terenem
w Polsce na kolejowe wycieczki, ale kiedys nie wolno było focić, a dziś -
uwaga na weglokradów - facet z aparatem nie jest dla nich milym widokiem. A
węglokrady działaja własnie tam, gdzie są wspaniałe miejsca - w rejonie
Szabelni pod Szopienicami, gdzie krzyzują się wszystkie szlaki kolejowe
(cudowne miejsce jest w Szopienicach - wiadukt prawoodrzanki przechodzi nad
wiaduktem kolei warszawsko-wiedeńskiej, a pod nim jest jeszcze "tunel"
którym przejeżdżają historyczne juz tramwaje 102Na. Kolejne wspaniałe
miejsce to Bytom, węzeł w rejonie Karbiu i Borbka, gdzie linia waskotorowa
kilkakrotnie krzyżuje wiaduktami i przepustami linie normalnotorowe (polecam
wyjście na wiadukt drogowy miedzy Karbiem a Bytomiem - świetny punkt
widokowy). Oczywiście wycieczka www.gkw.pl do Tarnowskich Gór obowiązkowa.
Przy dworcu stoją jako pomniki unikatowy parowóz Tp1 i SM15, przy szopie zaś
Ty45), ale najbardziej imponuje największa w Europie stacja towarowa, po

torem (co ciekawe wcale nie szybciej niż wąskim) Piękne stacje maja również
Gliwice i Chorzów Batory, chociaz nastawnie bramowe już są nieczynne i
częściowo zniszczone. Warto wybrac sie do Sosnowca-Kazimierza, gdzie z
kładki nad torami rozciaga sie wspanialy widok na bocznicę kopalni
Kazimierz-Juliusz, która to ma jedyną juz istniejącą sieć naziemną
zakładowej kolei wąskotorowej prowadzącej - poza transportem materiałów -
regularny ruch pasażerski między trzema szybami (dość rozległy, szlaki mają
po parę kilometrów długości.
Niestety, bez samochodu praktycznie niemozliwe jest dotarcie w najbardziej
klimatyczne miejsca. Samo Zabrze to temat na cały dzień -  Biskupice -
wielka stacja PKP kolo zrujnowanej, lecz imponującej koksowni, czynny most
rozładunkowy KP Kotlarnia w niemalże górskim krajobrazie, zagubiona stacja
Michał, stacja Biskupice piaskówki i szlak przez całe Zabrze tunelem  pod
główna ulicą, Makoszowy z imponującymi pejzażami... dalej Ruda Sląska -
tutaj jest kilka czynnych kopalń z wspanialymi układami bocznic (np z
wiaduktu między Nowym Bytomiem a Czarnym Lasem znakomity widok)

że juz nie będzie co oglądać, trzeba sie spieszyć bo dni kopalń szczególnie
w północnej części są policzone.

Pozdrowienia

Jakub Halor


  wycieczka do hiszpanii

planuje, w ramach urlopu objazdowa wycieczke po kawalku europy:
oto glowne punkty:
Warszawa -Wieden -Venecja -Marsylia -Barcelona -Warszawa (przez
Niemcy).



Imponujaca trasa ... ale to jakis tydzien w samochodzie :-)

J.


  Unikaty

uroku takich miejsc. Sam mam taką ukochaną linię, niestety dawno już
nieczynną
Jawor-Malczyce. Niby nic szczególnego ....



Ja mam takie ukochane, a przy okazji unikatowe i większości nieistniejące
linie na terenie Sudetów. Chociażby Jelenia - Szklarska Poręba - Harrachov,
unikatowa ze względu na wielki trud włożony w jej wybudowanie i najwyżej
położoną stację w Polsce -- Jakuszyce (wyżej niż Zakopane). Urocza trasa w
przepięknych górach, kto nie był -- zapraszam. Warto sobie zrobić wycieczkę,
będąc w Szklarskiej wystarczą 3 godziny, aby dojść do Jakuszyc ze
Szklarskiej P. G. Kto leniwszy, może podjechać autobusem na granicę (robiąc
przy okzaji zakupy ;) ) i zejść torami do Szklarskiej (ja akurat wchodziłem
do góry, jako że potem udawałem się w dalszą trasę po Izerach).

Kamienna Góra - Mysłakowice przez Kowary ze swoim wspaniałym tunelem i
ogromnymi nasypami. Sama Kamienna Góra, ze swoim niesamowitym dworcem z
czerwonej cegły, z której kiedyś odchodziły trzy linie, a teraz zamyka się
ostatnią. Samo przejście dawne kolejowe przejście w Liebau, skąd pociągi
udawały się do Kralovca i dalej do Prahy. Co wiecej, w niesławnych czasach,
gdy Liebau podlegała pod RBD Dresden, jeździł tędy pociąg relacji Berlin -
Wiedeń... Monumentalny, spalony w 1991 i dziś będący w totalnej ruinie
dworzec w Lubawce.
Kłodzko - Wałbrzych, która na szczęście jeszcze działa.
Mysłakowice-Karpacz z urokliwym widokiem na Karkonosze.

Jest coś magicznego w tych wszystkich górskich liniach, zwłaszcza tych
łączących się z siecią południowych sąsiadów. Tzn. kiedyś łączącą, bo dziś
to niewiele z tego zostało. Ba, nie tylko górskich -- generalnie
dolnośląskich.

Jakąś magiczną moc ma też Kolej Sowiogórska, może dlatego że otoczona jest
aurą tajemniczości, myślę że nikt z biorących udział w dyskusji jej nie
pamięta ;), i to, że nie powiedziano tu jeszcze ostatniego słowa. No i to,
że miała zębatkę.


  Udogodnienia dla milosnikow kolei

Z tego co wiem, to niejst bardzo prosto - wymagana jest zgoda ridera i
jest jeden punkt w Wiedniu gdzie można taki bilet sobie nabyć.



To co, moze zorganizujemy wycieczke do Austrii

  Wycieczka do 35 państw europejskich za mniej niż 1000 Euro!
Wycieczka do 35 państw europejskich za mniej niż 1000 Euro! W poniedziałek 25 czerwca, specjalista od jazdy ekonomicznej na długich dystansach Gerhard Plattner otrzymał 1 000 euro w monetach o nominale jednego euro w siedzibie Škoda Auto w Mladá Boleslav i wyruszył w wielką europejską podróż.

Oprócz pieniędzy dostał też niecodzienne zadanie: odwiedzić Škodą Roomster TDI (trzycylindrowy silnik o mocy 59 kW) w ramach rodzinnych wakacji 35 europejskich krajów, nie wydając na paliwo więcej niż wspomniana wyżej kwota.

Bagażnik pojazdu został wypełniony ilością bagażu, którą normalnie czteroosobowa rodzina zabiera w tego typu podróż. Pakunki są prawdziwe, rodzina już mniej – w roli żony na siedzeniu pasażera oraz dwójki dzieci na tylnych siedzeniach występują manekiny używane zwykle podczas testów zderzeniowych (ich masa jest równa średniej wadze kobiety i dzieci w wieku od ośmiu do dziesięciu lat). „Dzięki manekinom podróż z technicznego punktu widzenia będzie można uznać za wyprawę statystycznej rodziny” – mówi Plattner, „poza tym, że nikt nie będzie mi mówić, jak prowadzić auto oraz zgłaszać veta do przejechania tysiąca kilometrów bez przerwy”.

Mimo w pełni załadowanego bagażnika, Plattner wierzy, że średnie zużycie paliwa na liczącej piętnaście tysięcy kilometrów trasie, przez 35 krajów, wyniesie 5 litrów na 100 km i „worek” z monetami nie opróżni się przed powrotem do fabryki Škody.

Trasa, którą pokona Gerhard Plattner i jego „fikcyjna rodzina”:
Mladá Boleslav, Hamburg, Amsterdam, Bruksela, Londyn, Paryż, Luksemburg, Genewa, Andorra La Vella, Barcelona, Monte Carlo, Watykan, San Marino, Ancona-Igumenica (przeprawa promowa), Saloniki, Skopje, Edirne, Bukareszt, Braszów, Belgrad, Budapeszt, Zagrzeb, Lublana, Wiedeń, Bratysława, Użgorod, Warszawa, Wilno, Ryga, Tallinn, Sankt Petersburg, Helsinki, Helsinki-Sztokholm (przeprawa promem), Oslo, Kopenhaga, Rostock, Berlin i Mladá Boleslav.

Trasa liczyć będzie 15 520 kilometrów.

W sobotę 14 lipca Gerhard Plattner zawita do Warszawy, gdzie zaplanowano spotkanie i konferencję prasową.

[mototarget.pl link]

  O tramwajach w Wiedniu
Ciekawostki wiedeńskich bimów.
Polecam bardzo ciekawy punkt przesiadkowy Schottentor-Uniwersitat będący zarazem pętlą dla tramwai 37,38,40,41,42,43,44 jak i stacją metra U-2. /Ring koło Uniwersytetu/.
Szczególnym sentymentem obdarzam linię 38 jadącą na Grinzing. Kurs na winiarnie....
Wszystkie te linie mają malownicze trasy , nieraz ostro pod górkę.

O linii 1 i 2 pisał Bastian , dodam , że postój jest na Schwedenplatz, a w pobliżu sprzedają bardzo dobre lody oraz jest sklep z miniaturkami samochodów w różnej skali.
Ciekawa jest linia D biorąca początek niedaleko Sudbahnhofu / niedaleko są zabudowania Arsenału z bardzo ciekawym Muzeum Wojskowym/ , dalej trasa biegnie przez centrum Wiednia/Ring/ aż do Nussdorfu. Doskonałego punktu wypadowego na wycieczki na Kahlenberg i Leopoldsberg oraz nad Dunaj.

Następną ciekawostką jest opisywany tunel tzw premetra - z trasą "nieszczęsnej" linii 18. Kiedyś powód do dumy , teraz panują tam ''klimaty" jak na Dw. Śródmieście przed liftingiem. Krzyżowanie się tam 5 linii tramwajowych i Lokalbahn nach Baden powoduje niezłe zawirowania w punktualności kursowania tramwai. Stąd zaliczone moje dwa spóźnienia na Chopina.
Ciekawymi miejscami są
- punkt przesiadkowy przy stacji Praterstern/Wien Nord - obecnie w przebudowie -punkt przesiadkowy przy Westbahnhof.
- punkt przesiadkowy Hietzing wspólny dla metra U 4 , tramwai 10 , 58 ,60 oraz autubusów. Według mnie linia 60 do Rodaun jest najbardziej klimatyczna ze wszystkich linii wiedeńskich
Godnym polecenia jest Strassenbahn museum na Erdbergu - dojazd U 3 lub 18. Wyjątkowo tanie bilety wstępu , można nabyć lub wysępić komunikacyjne gadżety

Ciekawą linią jest linia 31 biegnąca od stacji Schottenring wspólnej dla U 2 i U 4 i 1 i 2 , dalej koło parku Augarten z niesamowicie wygladającymi tzw flakturmami , poprzez mosty nad Dunajem i nad tzw. Neue Donau poprzez Floridsdorf na prawym brzegu Dunaju aż do Stammersdorf.
Prawobrzeżne linie tramwajowe są mniej ciekawe i mają brudne wagony / nawet nowe ulf-y / zwłaszcza linia 26. To tak w skrócie.

  Hotel***Castle zaprasza
Szanowni Państwo,
Serdecznie zapraszamy do naszego nowo otwartego 3 gwiazdkowego hotelu.

Hotel Castle to luksusowy, neogotycki pałacyk zlokalizowany przy wjeździe do malowniczej Bystrzycy Kłodzkiej, w południowej części Ziemi Kłodzkiej, nieopodal międzynarodowego szlaku komunikacyjnego Warszawa - Praga – Wiedeń, w odległości 19 km od przejścia granicznego w Boboszowie i 15 km od przejścia granicznego w Mostowicach.

1. Nocleg
Przygotowaliśmy do Państwa dyspozycji 19 miejsc w 10 komfortowych pokojach : (1 pokój 1-osobowy oraz 9 pokoi 2-osobowych) wyposażonych w TV- SAT, radio, telefon i łącze internetowe. Ich wygodne i gustowne wyposażenie stanowi gwarancję miłego wypoczynku. Dodatkowo kilka pokoi posiada klimatyzację.

2. Konferencje
Dysponujemy 2 salami konferencyjnymi 20 i 40 – osobowymi.
Wyposażenie:
- nowoczesny sprzęt audiowizualny ( możliwość prowadzenia telekonferencji)
- dostęp do światła dziennego,
- dostęp do internetu (także bezprzewodowego).
- klimatyzacja

Na życzenie Gości przygotujemy propozycje kompleksowej usługi oprawy artystycznej wieczoru oraz spędzenia wolego czasu w plenerze ( wycieczki z przewodnikiem, imprezy, przejazdy ).
Ofertę organizacji imprez przygotujemy dla Firm indywidualnie i zgodnie z Państwa zamówieniem.

3. Restauracja
Restauracja hotelowa oferuje bogaty wybór wyśmienitych dań kuchni polskiej i międzynarodowej. Gwarantujemy swoim Gościom najwyższą jakość potraw, doskonale zaopatrzony drink-bar oraz profesjonalną i miłą obsługę.

Specjalizujemy się w kompleksowej organizacji bankietów, szkoleń oraz imprez integracyjnych i okolicznościowych.
W przypadku grup zorganizowanych ceny negocjowane !

W cenę pokoju wliczone jest śniadanie i podatek VAT.

4. Centrum SPA
Do dyspozycji Gości hotelowych przygotowaliśmy mini Centrum SPA
- saunę turecką
- saunę fińską
- siłownię

5. Oferty specjalne.

Pobyty weekendowe, Szkolenia-konferencje, zabawy karnawałowe, imprezy okolicznościowe

  Lotus Omega
Kiedyś będąc na jednodniowej wycieczce w Wiedniu weszliśmy z kumplami do salonu Opla. Tam stało takie cudo. Nawet sobie posiedziałem w nim

  O terroryzmie arabskim
jedno wyjaśnienie - terroryzm to nie wynalazek Arabów, jak obecnie co niektórzy myślą - choć oczywiście nie twierdzę, że autor postu także się do nich zalicza:)) dlatego, żeby nie być gołosłownym i żeby nikt nie wyciągnął mylnych wniosków pozwolę sobie uzupełnić:) dodając, że można znaleźć wiele przykładów z jeszcze bardziej zamierzchłej przeszłości organizacji, grup, narodów, które stosowały terror w działaniach politycznych. np. sąsiedzi zza miedzy - Żydzi i Zealoci (to taka sekta co walczyła z Rzymem i nie tylko). ci sami Żydzi bardzo umiejętnie stosowali metody terrorystyczne gdy chcieli zbudować Izrael. terror to "tylko" metoda walki politycznej i nie łączył bym jej z jakąś konkretną nacją, rasą, czy krajem, bo możemy kogoś skrzywdzić;) a assasyni nie walczyli w imię religii, tylko o władzę i w tzw. samoobronie;) przed prześladowaniami - i tu uwaga - nie tylko ze strony sunnickiej większości(assasyni to ismalici - czyli skrajnie konserwatywni szyici), ale także ze strony wycieczki z Europy zwanej Krucjatą....
a wywodzenie dzisiejszych terrorystów arabskich od assasynów to raczej duże nadużycie, bo to i dzisiejszy świat jest inny, a i powody cokolwiek odmienne.
ps. sama nazwa assasyn (z którego wywodzi się ang. i franc. assassin) pochodzi od hashishin, czy też może bardziej ashishin, co oznacza "palacz haszyszu":), chłopaki po prostu palili go (oczywiście rutualnie;) przed akcją i na jakichś imprezach. terminem tym zaczeli posługiwać się krzyżowcy w celu określenia płatnego zabójcy, a potem to już poszło w świat...
ps2. "terror - broń słabych" - to nie jest wielkie odkrycie;) zawsze ci słabi po niego sięgali i będą sięgać. także Arabowie:) nie znaczy to jadnak, iż gdyby byli silniejsi, to byśmy się z nimi bili pod murami Wiednia...

  Wspólny podręcznik do historii dla krajów członkowskich RE.
Ignorancja MEN-u w poradniku o Śląsku
Beata Cichoń, Józef Krzyk
2007-05-08, ostatnia aktualizacja 2007-05-08 20:56

Podczas pacyfikacji kopalni Wujek zginęło ośmiu górników, a przed powstaniami śląskimi nic na Śląsku się nie działo - wynika z opracowanego przez MEN historycznego poradnika dla szkół.

Żeby zachęcić nauczycieli i uczniów do organizowania plenerowych lekcji historii, Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało ,,Program wycieczek edukacyjnych dla dzieci i młodzieży". Projekt 30 bloków tematycznych z historii Polski reklamuje na stronach internetowych MEN sam wiceminister Mirosław Orzechowski. Poleca uczniom i nauczycielom listę najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Szkoły, które przygotują o nich ciekawe lekcje, będą mogły zdobyć dotacje na ich zwiedzanie.

Wśród około dwustu zaproponowanych przez ministerstwo obiektów prawie nie ma tych związanych ze Śląskiem. Przed XX wiekiem Śląsk wymieniony został tylko raz, dzięki średniowiecznej rotundzie św. Mikołaja w Cieszynie. Potem, jak wynika z poradnika, na Śląsku nie działo się nic godnego uwagi. Dopiero przy opisie XX wieku pojawiły się: kwatera poległych w trzech powstaniach śląskich na cmentarzu w Mysłowicach, miejsce walk w pierwszym powstaniu śląskim w Tychach, schrony bojowe w Węgierskiej Górce, kopalnia Wujek w Katowicach oraz sanktuarium w Piekarach Śląskich. Według poradnika pielgrzymować tu mieli król Jan III Sobieski i Józef Piłsudski. W rzeczywistości Sobieski zatrzymał się tutaj tylko w wyprawie pod Wiedeń, a Piłsudski - podczas jedynej wizyty na Śląsku w 1922 roku. Ani słowa nie można znaleźć za to w informatorze o corocznie wygłaszanych homiliach przez kardynała Karola Wojtyłę, ani o ich wpływie na budzenie się wolnościowych nastrojów na Śląsku. Może zresztą nie ma się czemu dziwić, skoro przy rozdziale o "Solidarności" poradnik nie wspomina Jastrzębia, w którym wybuchły najgwałtowniejsze, poza Wybrzeżem, strajki, za to błędnie podaje liczbę poległych w kopalni Wujek górników. Według poradnika było ich ośmiu, gdy każde dziecko na Śląsku wie, że zginęło dziewięciu.

(...)

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4116437.html

Jeśli poziom polskich podręczników jest podobny, to ja się obiema rencami pod deklaracją stambulską podpisuję.

Jeronie, to jest chore

  Studencki wyjazd do Wiednia 22.11
www.mastertur.pl

WIEDEŃ sobota 22 listopada 2008 r.

PROGRAM WYJAZDU:

Wyjazd z Krakowa (Plac Matejki 1a) około godz. 23.30 (z piątku na sobotę) Katowice 00.45 (Plac przed dworcem PKP, ul. św. Andrzeja). Przyjazd do Wiednia w godzinach porannych (sobota). Zwiedzanie stolicy Austrii z licencjonowanym przewodnikiem: Schonbrunn (letnia rezydencja Habsburgów). Zwiedzanie kompleksu pałacowo – parkowego. Górny i dolny Belweder. Wycieczka objazdowa autokarem. Architektura i zabytki Wiednia przy Ringu. Czas wolny na starówce miasta. Dalsze zwiedzanie; Katedra św. Szczepana, Hofburg, Parlament, Opera Wiedeńska, oraz kompleksy pałacowo - zamkowe Habsburgów, Park Hofgarten z pomnikiem Mozarta, Park Ludowy, Ratusz miejski. Czas wolny na zakup pamiątek i posiłek (indywidualnie), możliwość indywidualnego zwiedzania miasta, muzeów, wyjście do parku rozrywki, wesołego miasteczka „Prater”. Atrakcją wyjazdu będzie kiermasz bożonarodzeniowy przed Ratuszem. Przejazd do dzielnicy III z ciekawą architektonicznie zabudową Hundertwassera. Wyjazd w drogę powrotną w godzinach wieczornych. Przyjazd do Katowic i Krakowa we wczesnych godzinach porannych (niedziela).

Koszt - 149 zł* (* cena promocyjna dla pierwszych 50-ciu osób)

CENA ZAWIERA: przejazd autokarem marki zachodniej klasy lux, opieka pilota podczas trasy, zwiedzanie Wiednia z licencjonowanym przewodnikiem, opłaty drogowe i parkingowe, ubezpieczenie KL i NNW
CENA NIE ZAWIERA: zakupu posiłków, biletów wstępu, indywidualnego zwiedzania.

ZAPISY POPRZEZ FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY NA www.mastertur.pl

INFORMACJE
Kraków, Katowice tel: 693 425 910

e-mail: www.mastertur.pl

  Podróże
no to moje wojaże będą nieporównywalnie mniejsze niż Kasiuni, ale też coś napomknę:

=> Czechy - Praha moja muza największa - moje miasto, jak będę miał dużo pieniędzy to nie ma co kupuję mieszkanie, gdzieś przy Vaclavaku i siedze. Byłem tam już ze 4/5 razy, ostatnio w te wakacje z dwoma kumplami, to był piękny czas 10 dni żyć z tym miastem noce na Staromeyskim, spanie na moście Karola... Praha miluji Tě "Ukončete, prosím, výstup a nástup, dveře se zavírají. Příątí stanice Můstek, přestup na linku B." Poza tym ostatnio Ostrava ze swoją Stodolni (www.stodolni.cz) jedna ulica i chyba z 50 barów . Czeski Raj, Czeski Cieszyn, Karolvy Vary (oj masakrycznie fajnie), Brno (też niezła imprezownia) i wogóle kocham wszystko co czeskie

=> Słowacja - pokrewnie do powyższego tylko, że tutaj skupiałem się na górach, które złaziłem wzdłuż i wszerz wyruszając zazwyczaj z Popradu

=> Niemcy - Berlin przelotnie kilka razy, a najwięcej czasu to zagłębie Ruhry - w przedostatnie wakacje siedziałem tam 3 miesiące Kolonia, Dortmund, Dusseldorf, Monachium - ogólnie średnio mnie ciora ten kraj jedno co chciałbym jeszcze raz zobaczyć to Bawaria

=> Holandia - jakoś trzy dni w Amsterdamie, ale dość dawno więc bez rewelacji teraz bym inaczej rozmawiał

=> Austria - Wiedeń cool, imprezy tam miodzio tylko drogo więc na dłużej nie zachaczyłem

=> Włochy - trzykrotnie raz Bibione, raz Caorle i ostatnio Rosalina Mare no i ta trzecia wyprawa masakryczna wycieczka klasowa no a z miast to mi się San Marino podoba i Asyż i Padwa i Wenecja

=> Chorwacja - byłem na Istrii w Puli no i powiem, że jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widziałem! ech to morze, ech ta linia brzegowa

no to tyle

a co do planów i marzeń to może je rozdzielę
plany według terminu wykonania:
=> Rumunia - no z miesiąc mam zamiar tam spędzić w te wakacje. Droga tam przez Ukrainę pociągiem Lwów - (może Kijów) - Odessa - Krym (Simferopol) - Odessa - Constanta (RO) no i już ze 10 dni za nami, a potem po koleji Bucarest/Ploeszti/Brasov/Sibiu/Cluj-Napoca/Oradea i do domu. Pomiędzy miastami obowiązkowo zaliczamy następujące krainy transylwańskie: Fogarasze i Apuseni - wyprawa planowana od 2 lat i musi w końcu dojść do skutku
=> Tien Szan - pogranicze Kazachstanu i Kirgizji - nowa po Rumuni obsesja do realizacji w następnej kolejności po Rumuni
=> Praga Praga Praga

marzenia:
=> reszta świata